a ja dziś spróbuję Twojego przepisu, bo wylądają smakowicie :)
Jasne Reniu, takie małe jak są u nas to nawet w całości udusisz. Czas podobny, może 2-3 minutki dodaj , będzie mniami :)
pszczolko ... jednym słowem śledź już wypłynął .... ale zaraz przypłynie nowa ławica ...
. Pozdrawiam ))
Zrobione :) troche improwizowałam, gdyż wagi nie miałam i w trakcie wyrabiania co chwile czegoś dosypywałam bo delikatnie mówiąc rzadkie było jak cholera ;) ale wyszło SUPER PYSZNE:) wyszło mi 40 sztuk, miarką była łyżeczka od herbaty. Pozdrawiam, acha i trzymałam 30 minut na balkonie bo był delikatny przymrozek (-3)
Zrobione, zjedzone- pyszne. Dzisiaj powtórka
Też taką robię, tylko usuwam kości, a do mięsa mielonego daję spore kawałki piersi z kurczaka lub szynki, wtedy ładniej wygląda. Pod koniec pieczenia wkładam też obgotowane ziemniaki i...obiad gotowy.
Wprawdzie nie wiem, czy mi wyszło, czy nie, bo nie bardzo urosło, ale wygląda jak na zdjęciach i bardzo smakuje. Koleżanki córki prosiły o przepis, więc się podzieliłam. Polecam i dziękuję autorce.
dziękuje za odpowiedz
Bardzo ciekawy przepis. Ciasto wygląda smakowicie!!! Wylądowało w moich ulubionych i chyba upiekę je w najbliższym czasie...
U mnie tak:
Patelnia lekka,cienkie dno,niekoniecznie teflonowa. Rozgrzaną natłuszczam również najczęściej słoniną (lub skórką).Wypróbowałam już kilka innych sposobów i tłuszczów i wróciłąm do słoniny.
Ciasto rozlewam nad lekko przechyloną patelnią ,tak nią manewrując,żeby równo ją pokryło.Niekoniecznie nad ogniem.To nie trwa długo,a patelnia jest wystarczająco rozgrzana.
Do przewracania nie używam łopatki,naleśniki obracam w powietrzu,dlatego nie lubię patelni typowo naleśnikowych,bo mają niski rant.Kiedy obrócić?Wtedy,gdy ,po ruszeniu patelnią,lekko się po niej poruszają,szeleszcząc przy tym.Jeśli gdzieś "złapało z brzegu,podważę łopatką,ale to rzadko się zdarza.
Ciasto-3 do 4 jajek na kilkanaście naleśników.Reszta składników,bez wyliczania proporcji.Olej dodawałam żeby nie natłuszczać patelni,ale już nie dodaję.
Makusiu jak myślisz czy podobnie mogę zrobić golonkę wieprzową?? Zauważyłam w sklepiku golonki wieprzowe już pozbawione kości.... aż mi pociekła ślinka. Nie wiem tylko czy czas "gotowania" podobny?
Gabigold, bardzo dziekuje Ci za podsuniecie pomyslu...ale nadal nie wiem czy to dobry pomysl. Najlepiej gdyby autorka wypowiedziala sie na ten temat. Poczekam, moze sie odezwie. Pozdrowienia.
Czyli to samo co jajka po wiedeńsku w szklaneczkach ? Może być i folia - ale środek posmarowałabym mini wiórkiem masełka.
Miło że smakowało:) Dziękuję za komentarz:)
Pieklam w keksowkach..........trzy sztuki mi wyszly.