tak, 1/2 płaskiej łyżeczki to jest mniej więcej 0,12 grama , czyli całe opakowanie... a kwota wydana mniej więcej 2 zł.
Tereso, 1/2 łyżeczki szafranu???
Dziś, robiłam na obiad placuszki Twoim sposobem. Bardzo smaczne i faktycznie nie ciemnieją. Dziękuję za przepis :-))
dzieki za pochwały i bardzo dobrze że wam smakował ja też kiedyś go robiłem i też mi smakował choć wygląda troszkę inaczej niż prawdziwy miód pszczeli
Ciekawy przepis juz ląduje w ulubionych
Przypomnial mi sie olbrzymi zegar mojej babci,ktory wisial w kuchni,gdy bylam dzieckiem:)byl taki duzy z wahadlem,w drewnianej obudowie,jakie to byly piekne czasy,dziekuje Tereso.
Czy tego sera nie jest przypadkiem za mało????????
agulek27 dzięki za zainteresowanie przepisem :-) bardzo dużo kremu Ci wyszło! aż mi ślinka cieknie mniam mniam!
Teresko - zakładam, że używałaś makaron jak na fot. nad składnikami ( te 3 " gniazdka " ) gdyż wszelkie muszelki, świderki itp. nie trzymają się dobrze. Być może - odruchowo i z przyzwyczajenia do gotującego się makaronu wlałaś łyżkę oleju - jak to robimy, by makaron nie sklejał się ? A może " z rozpędu " makaron wypłukałaś zimną wodą ? Może cała masa gotowa do zapiekania była zbyt tłusta - znaczy składniki z fot. 1 smażyłaś na dużej ilości oleju ? Zobacz zdjęcie 3 - wyrównałaś tak makaron w foremce - przyciskając lekko łopatką - by w środku nie było bąbli powietrza ? Innych błędów Teresko popełnić nie mogłaś. Podstawą " zwartości " tej zapiekanki jest nie płukanie makaronu - gdyż ten kleik ją trzyma. Robiąc raz jeszcze - trzymaj się przepisu a uda się napewno - tak jak u Zosi na zdjęciu wyżej. Życzę powodzenia i najserdeczniej pozdrawiam !!!
Zupka pychotka.
Potwierdzam, tez go robiłam, tylko z dodatkiem skórki pomarańczowej i z odrobiną kwasku cytrynowego...oraz po reaz drugi ...ze skarmelizowanym cukrem..
... a robiłam z przepisu wiewiury, chociaż mam książkę E. Łabońskiej.. to nie zglądałam do niej już dawno..i dopiero teraz mnie to zainsprowało...
Pozdrawiam.
Witaj! Przeglądałam twoje przepisy i znalazłam tą sałatkę i to jest "to" kiedyś u kogoś jadłam i była pyszna lecz nie wzięłam przepisu,mniej więcej pamiętałam co w niej było.Brakuje mi tylko w twoim przepisie siekanych orzechów włoskich.Jutro ją zrobię.