hahahhhahaa dobre!!
hmmm juz w ulubionych- tylko z owocow morz zrezygnuje.
maja stara sie opowiedziec jak robi sie autentyczna paelle i za to powinno sie jej podziekowac:) Ja jeszcze dodam od siebie, ze na zdjeciu widac morskie raki a nie krewetki, krewetki nie maja kleszczy. Mysle, ze warto posluchac maji, bo wie co mowi:) Swoja droga nigdy nie slyszalam o paelli przyrzadzanej w piekarniku. To danie ma byc smazone na patelni i tak jak anay mam zastrzezenia na gotowanie krewetek tak dlugo jak kurczaka, bedzie z nich guma. Tez uwielbiam paelle i pozdrawiam wszystkich!
Ile dokładnie ma być tej wody?
I na jaką formę jest to przepis?
Maja fajnie poczytac takie informacje prosto ze zrodla, Nie rozumiem tylko dlaczego dla Ciebie tak waznym jest przyznanie racji i patentu tylko sposbowi opisanemu przez Ciebie? Byc moze jest to sposob najbardziej tradycyjny ale zakladajac, ze nie podsmazamy ryzu jest w koncu wszystko jedno czy ryz dodamy do plynu czy plynen zalejemy ryz. Smakowo przynajmniej. To,ze w ryzu jest juz szafran czy kolorant widac na zdjeciu paelli w przepisie. Rozmaryn? Ok moze w Walencji sie go dodac musi, ale jezeli ktos nie lubi to nie doda. Akurat paellia to danie do kombinowania i ja raczej jestem sklonna uznac ,ze nawet tradycyjna paellia walenciana ma tez rozne odmiany - tak jak kazda kuchnia regionalna moze sie roznic sama w sobie zaleznie od wioski czy miasteczka. w ktorym jest gotowana. Chociarz czy wioska czy miasteczko naleza do jednego regionu ba oddziela je tylko "miedza" .Oczywiscie nie podwazam Twojej wedzy jednak nie rozumiem dlaczego (Twoim zdaniem) koniecznie trzeba az tak rygorystycznie podchodzic do przepisu.
A sypanie ryzu w formie krzyza do potrawy tez nie wplywa na pozniejszy smak lecz jest czestym zwyczajem wystepujacym w krajach katolickich (i to nie tylko w Hiszpanii) szczegolnie przy przyzadzaniu potraw obrzedowych do ktorych nalezaly potrawy swiateczne czy tez w swieta, okazyjnie przyzadzane. Mialo to niejako poblogoslawic potrawe, uswiecic ja. Pozdrawiam serdecznie systkich wielbicieli tego przysmaku!
jak na razie zamiast tej posypki (nie mogę jeść kokosów) wykorzystalam po prostu takie czekoladowe cukiereczki do posypania ze sklepu. wyszło równie ładne :)
Zabieram sie za robotę - coś mi się zdaje, że ten pierniczek jest w sam raz na dzisiejszy dzień...
Mam pytanko - jak długo trwa pieczenie tych rybek?
CRISEN! 5 kg obranej!
Pandora, wielkie dzięki. Jak pisałam, to mielenie jest straszną, katorżniczą robotą. Kto to wymyślił? hi hi hi. Dobrze, że napisałaś mi, jaka to firma i nie będę musiała szukać na oślep. Serdecznie pozdrawiam. Jak zrobię makowiec, to wpadnij. Małe słodkie co nieco przy kawusi dobra rzecz.
Jak zostanie to smaruje masą z mięskiem,a jak braknie to majonezem ze śmietaną lub samym majonezem.Tylko że sam majonez szybko obsycha i wtedy trzeba obficie posypac koperkiem lub smażoną cebulką.
Smaczne i bardzo pożywne