Dobra ta cebulka polecam do zapiekanki))
Meguś,,jaki wymiar blaszki tej pysznotki,bo z fotoleracji nie potrafię okiem wymierzyć?
Zrobiłam . Przepyszne . Zalewa dla mnie ma idealne proporcje .
Tylko moje wyglądają zupełnie inaczej , niż te na zdjęciu . Moje mają taki szaro - biały kolor .
Nie wiem , czy coś sknociłam , czy zdjęcie przedstawia inne śledzie ( wyglądają jak zwykłe solone ) ?
Nigdy coprawdaż jeszcze nie wypróbowałam patentu z cytryną choć o nim słyszałam.
Natomiast sprawdzony mam ten patent z octem. Choć walory zapachowe na pewno cytryna pozostawia lepsze ;)
Na dwie szklanki wody wlewam pół szklanki octu. To wszystko oczywiście w żaroodpornym naczyniu . Włączam mikrofale na 5 minut. PO wyłączeniu odczekać trzeba jeszcze kilka minut. Po takiej kuracji kuchenkę wystarczy tylko przetrzeć a wszystkie zabrudzenia pięknie schodzą.
powiem ci że jest fantastyczny w naszej polskiej kuchni, spróbuj a już innego nie będziesz chciała kupować, jestem nim zachwycona.
Tak dobrze zrozumialas, dodaje sie tez sok. W slkladnikach powinna byc cala cytryna... juz poprawiam, dziekuje:)
Właśnie zrobiłem wszystko w/g przepisu i włożyłem do piekarnika. Po upieczeniu napiszę jeszcze raz czy się udał.
bardzo pyszne i łatwe do zrobienia.
inka21.....zrobiłaś tak pięknie zaokrąglone bułeczki .Wyglądają pyyysznie
Faktyczny cream cheese ma 34% tyłuszczu, delfiko ma zaledwie 24 a i tak to najwięcej na rynku, tańsze (a nawet nie jak Dr.Otker) maja, mniej. Max co sie spotkałem to w tescowym i to 18%, a tłuszcz jest nadjroższy dla producenta, za niego płacicie naprawde, nie dajcie sie nabrać tanimi wiadrami. Dzisiaj planuje wzmocnić waderko włąśnie do ok 34% i zobaczymy co wyjdzie, tak na marginesie to delfiko ma 500 i 1000g opakowania, nie 6000 :P
Wtedy równomiernie rozprowadzają się soki w mięsie i nigdy nie jest suche, a przy zimnym wierzch mięsa masz już usmażony a środek jeszcze zimny. Coś na tej zasadzie to działa.
Nie, polewa nie wypływa ponieważ zastyga w zwartą masę i ładnie się kroi. Życzę wesołych świąt i udanych mazurków. Pozdrawiam
Jolka - przeszukałem WŻ ale nie znalazłem żadnego przepisu na rosół z gęsi. Są tylko drobne wzmianki (bez przepisów) na wątku "Co dziś jecie...". Domyślam się, że robi sie go tak jak rosół z kury, tylko pewnie trochę dłużej się gotuje. Czy gotowane mięso z gęsi jest jadalne? Czy mogłabyś (Ty albo autorka artykułu) umieścić przepis na WŻ - nie byłoby wtedy wątpliwości?
Pozdrawiam - M