Pewnie że tak, ciasto będzie miło trochę inny smak, ale na pewno będzie pyszne.
taaak,ale nasze babcie miały bardzo sprawne ręce,wyćwiczone od cięzkiej pracy,dojenia krów,skubania gęsi....ja dla pewności wolę maszynkę.Wracając do tematu,mój tata ścierał też takie twarde ciasto na tarce jarzynowej(,dalej się postępuje jak z makaronem,) i był rosół z ....tartym ciastem .
Myślisz, że na miejsce tradycyjnego sera sernikowego można użyć ricotty? pozdrawiam :)
Izmo ! Tiaaa maszynka .. moja babunia w ''kopunce'' ciasto zarabiała jejec od kur czy kaczek nie żałowała a potem na desce ręcznie kroiła tak szybciutko i tak drobniutko . A ja niecne dziecię podparta dwoma łapkami, z szeroko otwartymi oczętami patrzyłam kiedy babcia .. w palec dziabnie się nożem
... Nie doczekałam się nigdy .. :))
Upieklam i stwierdzam, że są świetne! Pycha. Polecam
goplana2, bardzo mi miło, że skorzystałaś z mojego przepisu, a najważniejsze jest to, że pieczarki nadziewane twarożkiem smakowały rodzince. Pozdrawiam :)
Upieklam i stwierdzam, że są świetne! Pycha. Polecam
Upieklam i stwierdzam, że są świetne! Pycha. Polecam
Pamiętam czasy gdy mama w niedzielę gotowała obiad,ale makaron zawsze robił tata. Na wesela to robiło się dużo wcześniej i trzymało w kartonowych pudłach.Tak mnie naszło na wspomnienia,że aż przypomniał mi się smak tego rosołu z makaronem domowej roboty.....Lecę do rodziców,może jeszcze znajdę maszynkę .....i biorę się do roboty.
Zapowiada się przepysznie. :)
PYSZOTKA :)
Obiecuję i uroczyście przyrzekam. I dla jasności - pisałam do Ciebie, ale nie o Tobie!
Pocałunek zostanie w moim sercu na zawsze!
Okej Dżejn
. Lubię z Tobą rozmawiać , nie wiedziałam tylko , że Twoje przepisy to drażliwy temat ;) . Następny ryż zrobię zgodnie z tym ( tylko nie wiem czy uda mi się wyliczyć 133% wody ) . A Ty obiecaj , że nigdy nie będziesz mieszała ryżu podczas gotowania
. Pozdrawiam , a nawet całuję ( bez przyjemności , żeby nie było
) ozięble .
Na Święta robiłam polędwiczkę, bo nie doczytałam, że to raczej był potrzebny schab:) Była pyszna, choć mało wyszło, bo to takie cieniutkie:) Jutro zaczynam ze schabem i już nie mogę doczekać się, kiedy będzie można próbować.