Krystyno, a odczekałaś 24 godziny? Śliwki w tym czasie puszczą masę soku..
Można polemizować , ale faktem jest, że od stworzenia człowiek przystosowany był do spożywania pokarmów roślinnych. Podaję link i mam nadzieję, że rozwieje on wszystkie wątpliwości na ten temat. https://m.facebook.com/CrueltyAmongTheNations/posts/704924892860004:0
Ketchup super pierwszy raz robiłam,jestem mile zaskoczona smakiem pozdrawiam autorkę.
czy wszystkie śmietany mają być kwaśne, czy 30 i 36 śmietanki słodkie??
Gdyby to u mnie na grzyby się chodziło to też zrobiłabym dzisiaj i jutro, i pojutrze - oczu nie mogę oderwać od tego koszyka .... ale dopiero na listopadowy długi weekend rodzinka mi dostarczy - podobno są zamrożone, ale pojęcia nie mam w jakiej postaci - surowe czy odgotowane.
A powiedz proszę, - dlaczego grzybki prosto z lasu moczysz całą noc ?
Zastanawia mnie dlaczego przypalają Wam się garnki.
Nie chcę się mądrzyć ale, może dzięki mojej podpowiedzi kolejne garnki się nie przypalą ... nigdy nie mieszam śliwek z cukrem i octem łyżką. Śliwki wsypuję do garnka w którym mają się smażyć, polewam octem i zasypuję cukrem. Potrząsam garnkiem by cukier opadł i oblepił śliwki, przykrywam i tak zostawiam. Gdy przychodzi czas smażenia wstawiam na średni palnik (gaz) pokrętło na max w prawo i tak pyrka ( wczoraj pewnie z 5 godz) aż wyparuje tyle soku by konsystencja mi odpowiadała, przemieszam 2-3 razy na koniec, potem już tylko blenderek dla " wygładzenia" i do słoiczków.
Mati2 mam nadzieję, że nie masz mi za złe tego wywodu. Jakoś tak od początku z totalnego lenistwa
robię w ten sposób i zawsze z powodzeniem.
Jeśli choć jeden garnek będzie dzięki temu ocalony - warto bo przepis na powidła najlepszy jaki znam. Moje znajome są tego samego zdania
.
Rozpoczęłam właśnie kolejny sezon na powidła.
6 kg już w słoikach, kolejne 6 leżakuje, jutro smażenie i z pewnością na tym nie koniec.
Autorce bardzo dziękuję za przepis. Dzięki niemu mam pyszne powidła, które robią się dosłownie same.
Ja ten przepis znam od 1996 roku jeszcze od moje teściowej, zdjęcia są mojego autorstwa, moja wykonana praca, nikogo nie skopiowałam. A to ,że wyniknęła taka sytuacja to przepraszam, Wszystkie przepisy które tutaj wrzucam pochodzą albo od mojej rodziny, albo znajomych, albo są wyłącznie moje !
Każda wersja będzie pyszna :) myślałam też o brzoskwiniach :)
Bo zalewa z czasem ciemnieje i cytrynki też. A że wyszedł miód to może za dużo cukru?
Toffik wstawiła przepis w 2009 roku więc nie skopiowała od Agnieszki i Slawka.
A tak w ogóle to na pewno nie skopiowała od nikogo, oskarżanie kogoś bez dowodów , jest grzecznie mówiąc nieładne , kto jak kto ale Toffik na pewno nie kopiuje od nikogo :/
Zrobiłam trochę modyfikując przepis - nie dodawałam śmietany (właściwie wcześniej nie wiedziałam nawet, że do buraczków dodaje się śmietanę...). Wyszły pyszne!
Też starłam buraczki po ugotowaniu na dużych oczkach.
Pyszne mięsko i powstały sosik!!!:) Szybkie w przygotowaniu, idealne do klusek śląskich, kopytek. Do sosu dodałam zamiast Vegety kostkę rosołową, dodałam też suszone grzyby. Domowy obiad - rewelacja :)
Nie sądzę by Agnieszka i Slawek przekopiowała przepis "toffika". Bardziej bym powiedziała, że to toffik skądś go przekopiował wstawiając TU, ewentualne ktoś go przekopiował gdzieś indziej od toffika, a Agnieszka i Slawek znaleźli go w sieci i z niewiedzy wrzucili go tutaj.