Szarlotka pachnie genialnie , niestety chyba popełniłam błąd i zbyt mało wysmarowałam formę , pomimo, że piekła się długo spodnia część jest prawie sypka .Smak owszem ciekawy ,następnym razem spróbuję na każdą sypką część zetrzeć trochę masła i myślę że będzie ok.Bardzo szybkie ciasto ,pozdrawiam autorkę
Wyglądają smacznie, ale jak smakują! Zachęcam do wygrzebania przepisu z ulubionych i upieczenia bułeczek :-)
Dziękuję Wam wszystkim za komentarze! Cenię sobie Wasze słowa. Piękne zdjęcia - świetne wypieki, jak widać - zakończone sukcesem! :-)
Cieszę się Karolcia! Mam nadzieję, że będzie więcej takich imprez :-) Pozdrawiam!
Tak, już dopisałam-kiszona :) Oj zachęcam, nie pożałujesz
skoczrb dobrze przeczytała:)przecież ciasto dzielimy na 2 części,więc...na jakiej blaszce wykonane?
Tak podglądam udko na talerzyku , kapusta to powinna byc kwaszona , prawdaż ? . Osobiście białe mięso lubie ze białą słodką kapustą ... jak '' trzeba '' to spróbuję z ukwaszoną ..
Dzisiaj robiłam, wszystkim bardzo smakowało, bardzo dziękuję za fajny i prosty przepis na schabowego.
Migusiem zrobione ciasto. Po dwóch godz, spokojnie bylo rozkrojone i skonsumowane z dodatkiem aromatycznej kawusi. Smaczniutkie i godne polecenia.. Madziu dziekuję za przepis..)
bardzo smaczne racuszki. Zrobiłam z podwójnej porcji i nic nie zostało :)
Zrobiła kilka słoiczków :) fajny przepis na wykorzystanie jabłek :) Dziękuję za przepis :)
Robiłąm ją 2 razy. Pierwsza wyszła mi przepyszna - niebo w gębie:)![]()
Deuga niestety nie chciała się upiec i w jednym miejscu była zakalcowata mimo tego że wszytsko robiłam ściśle wedl przepisu ![]()
Ale może to wina piekarnika...
Zrobiłam je dzisiaj na kolację :) dobre i potrzeba do nich dużo sosu czosnkowego:)
miła odmiana zamiast pizzy :)
przepis godny polecenia:) ![]()
Kurcze, u mnie też długo nie postały w słoikach. Świetny przepis! Idealne proporcje składników zalewy. Właśnie biorę się drugi raz za produkcję. Uwielbiam marynowane pieczareczki, a te są wyśmienite, rzeczywiście w ogóle nie umywają się do tych kupnych. Myślę, że nikt nie poprzestanie na 1 razie marynowania. Moje też nie wyszły żółciutkie, ale wcale mi to nie przeszkadza.
Pychotka!
Coś boskiego!
Jutro piekę znowu. Najgorsze jest to, że ciasto zostawiłam do wystudzenia na blacie w kuchni i połowę zjadł kot :( Jestem wściekła a ten nicpoń zadowolony śpi z pełnym brzuchem...