weronikaa no popatrz, dla mnie najważniejsza jest rodzina, nie nauka. :)
i... mój nick to nie 'fide' jak to ujęłaś , tylko Fiddle ;)
Zrobilam dzisiaj ciasto. I wszystko byloby pieknie, ladnie, smacznie, ale biszkopt kompletnie mi sie spalil mimo, ze tak jak pisalas dalam papier. Szkoda.
Robie też taką piankę. Aby mleko dobrze się ubiło musi być bardzo schłodzone . Czyli wcześniej włożyć do lodówki pod zamrażalnik.
Bardzo dobra :) jedyne co zmieniłam to dodałam zwykłej papryki. Pozdrawiam!
Roztopiłam margarynę z mlekiem i cukrem, zagotowałam i teraz jak sie studzi to wygląda mi jakby się coś zważyło...hmmmm...czy to ma mieć taki wyglad ?
fide jak ty mnie sledzisz , nauka jest najwazniejsza ! jak to zrozumiałaś ???
Ja również zrobiłam ten mus,na 3,5 kg papierówek dałam 3 cytryny i jedną limonkę oraz kilo cukru. Mus przepyszny! Polecam i dziękuje za przepis.
Hmm... nawet używając wystudzonej wody? Wiem, że z gorącym to tak może być ale z zimnym?.... nigdy się nad tym nie zastanawiałam.
Kilkukrotne gotowanie sprawia, że wiśnie są słodsze i twardsze niż po jednorazowym gotowaniu
Super są te krokieciki.U mnie w rodzinie wszystkim smakują.
dobrze MR że nie masz w profilu roku urodzenia, bo by Cię weronikaa uświadomiła, że kochanie się jest zabronione
a najważniejsza jest nauka
Kupuję Agniesi deserki w słoiczkach i obiadki ze składników, których nie mogę dostać (np. królik, jagnięcina, dynia).
Słoiczki potem myję, wyparzam i do nich wkładam ugotowane przeze mnie potrawy. Potem mrożę. Nigdy z żadnym nic się nie działo, uważam tylko żeby nie wkładać do pełna.
Witam, muszę wam napisac ,że upiekłam z tym dżemem szarlotke -po prostu pycha tylko podzieliłam przepis na 4 i z ta porcja zrobiłam szarlotke ,wszyscy się zajadali (galaretka była cytrynowa i dałam mniej cukru)
Weroniko, a obok jest rozgotowana marchewka z groszkiem, zapomniałam o niej bo w tym czasie wpadł mąż i się kochaliśmy
Ale nic się nie stało, wszyscy zjedliśmy ją z apetytem na obiad, bo była bardzo dobra.
Ty nawet takiej rozgotowanej nie ugotujesz, bo u ciebie zerowy bilans:))))
makusia, dziękuje bardzo :) ja jak patrzę na Twoje to też mi ślinka cieknie:D