robiłam już ten przepis kilkakrotnie. Myślę, że warto spróbować. Jet prosty i ciekawy. Chociaż ja ryż zapiekam w piekarniku z odrobiną białego wina, tak jak jest to opisane w artykułach WŻ. Do pełni szczęścia brakuje tylko mieszanki chińskiej. Zdecydowanie polecam.
Mariolan76 ,tak dajemy na siteczko i odciskamy .Pozdrawiam.
Kusi mnie aby zrobic to odrazu w mniejszych porcjach, zeby kazdy dostal swoje "ciacho porowe" bez krojenia!
Kusi mnie tez aby zamiast francuskiego uzyc ciasta filo.. co na to autorka przepisu? ;))
serniczek jest zniewalający,wszysscy moi znajomi mają już ten przepis!!!!
Mam pytanko, co robimy z ryżem. Smażymy czy dusimy ?
Irenko, ja osobiście nie rozcieńczałabym spirytusu wodą. Proponuję, zalać wiórki szklanką spirytusu, i po połączeniu z mlekiem skondensowanym rozrzedzić likier zwykłym mlekiem 3,2 %. Myślę, że 2 szklanki zwykłego mleka powinny wystarczyć, jak będzie za mocne to dodasz więcej, pozdrawiam
Spróbowałam i muszę powiedzieć że rewelacja!!! nie przepadam za porem a tu taka niespodzianka, a moja półówka stwierdziła że to w środku to świetna sałatka może być ;) wielkie dzięki za przepis
Milo mi,ja równiez uwazam że jest b.dobra i dlatego podalam przepis.T
Ze względu na wodę, którą puszczą ogórki przez te 6 godzin, to nie daje się wody bezpośrednio do zalewy.
mam pytanie, czy w ogóle nie dodaje sie wody do tej zalewy?
U mnie dziś zapiekanka na obiad (tak ustaliśmy z rodzną wczoraj) rano ugotowałam makaron, pokroiłam wszystkei składniki... i pomyslałam, że zajrzę co żarłoczki proponują no i oczywiście p. Basi przepis jako pierwszy mi wyskoczył haha i bardzo dobrze pomyslałam. Zajrzę do przepisu i co? ano okazuje się, że powinnam dogotować jeszcze ziemniaczki. No to dogotuję i spróbujemy jak smakuje. Dam znać później jak moja rodzinka oceniła. Tylko ja już do garnka w którym zwykle mieszkam składniki dodałam nieco poszatkowanego pora i smażonej kupnej cebulki
praktycznie na każdej imprezie mi Twoje koreczki towarzyszą. Choć nie zawsze na pomarańczy
Uparłam sie i zrobiłam jeszcze raz i wyszło, okazało sie że prawdopodobnie za długo ogrzewałam żelatynę z glukozą:)
Jedna z moich ulubionych surówek:) bardzo pasuje też do kotlecików mielonych, pychota!!!
Często taką robię tylko nie dodaję cukru i octu:)pychota!!!