Można, tylko że olej sezamowy ma niezastąpiony zapach, smakuje też inaczej niż inne oleje. Jeśli zakupisz i użyjesz do jakiejś potrawy, będziesz wiedziała, o co mi chodzi :)
Zachęcające zdjęcie... tylko nie mam oleju sezamowego..hmmm , może zastąpic innym?
Witaj siwona:) Bardzo się cieszę, że smakował Ci sernik i, że się nie zawiodłaś:) Fajny sposób na ciasto:) Pomysłowy i niezawodny. Pozdrawiam
Właśnie zarobiłam ciasto i wstawiłam do lodówki na "leżakowanie":) dodałam do ciasta skórki z pomarańczy i parę łyżeczek mocnej kawy (rozpuszczonej we wrzątku). Dodałam ciut więcej mąki, zobaczymy jak będą się wypiekać i smakować domownikom:)
A może ktoś wstawi zdjęcie? Byłabym wdzięczna.
Krysieńko, ciacho przepyszne!!! :)))
Czy moze ktos kto zrobil to ciasto dodac zdjecie?
Szkoda ze nie ma zdjecia
Bardzo sympatyczne bylo! Nawet nstepnego dnia, chociaz rownie brzydkie, jesli nie brzydsze... A sama potrawa powstala przypadkiem - malutka corka autorki
zrzucila sloik pestek do przygotowywanego dania z grzybow. Przypadki rzadza swiatem!
Ze mandarynki, to by akurat przypadek = tylko to mialam w domu, a wiedzialam, ze bede potrzebowac w ciagu kilku kolejnych dni. Ale znalazlam opis przygotowania rowniez skorki z grapefruita! Czego nigdy wczesniej nie widzialam! Ani nie smakowalam. Ale masz racje - wszystko to i tak jest posypane chemikaliami do maksimum... Czy bedzie to cytryna, klementynka, czy pomarancza...
Podejrzewam (choć oczywiście nie twierdzę, że tak być musiało) proporcje w chlebie anetiwi zostały pomylone. 500ml wody na kilogram mąki powinno dać ciasto miękkie, choć oczywiście nie lejące. Odpowiednio długo i cierpliwie wyrobione, pozostawione do wyrośnięcia, a następnie upieczone w prawidłowej temperaturze i czasie, przemieni się w chleby jak na zdjęciach.
W jednym z komentarzy autorka słusznie sugeruje, aby w razie potrzeby dodać nawet nieco więcej wody - mąka ma rózną wilgotność i czasem chłonie mniej, a innym razem więcej płynu.
Na temat poziomu dyskusji nie wypowiem się - byłoby miło, dziewczyny, gdyby dałoby się uniknąć słownych przepychanek podczas wymiany doświadczeń kulinarnych.
Dziś robiłam i wyszło świetnie!! Jestem już pewna, że ten przepis będzie u mnie często w użyciu :)
ooo nie widziałam tych komentarzy, dzięki, fajnie, że przepis się spodobał
kurcze moja delicja się chyba zaczerwieniła, takie komplementa, hihhi, pozdrawiam!
przecież cukier jest w składnikach
wygląda apetycznie.... ale czy na pewno bez dodatku cukru ??? jeśli tak to super!!!!!!!!!!