Bardzo dobra,zrobiłam troszkę naczej-dodałam pomidory pokrojone w kostke oraz sałatę lodową.Pycha!
\Natalka, bardzo dziękuję za radę...na pewno się nie poddam- zbyt kocham takie kluseczki
gdy tylko zrobię po raz kolejny, na pewno dam znać
Gorzkie.
Ja nie czytalam przepisu tylko skladniki :) przepisy zawsze czytam pozniej ale dziekuje za szybka odpowiedz. Ale jak z tym faszerowaniem sliwka , musze ja dawac ja bardzo nie lubie owocow w miesie lub z miesem?
Musze przyznac, ze masz wspaniale przepisy i zdjecia. Tutaj link:
http://blogchef.net/blt-pasta-salad-recipe/
Salatka napewno b.smaczna, ale........ na zdjeciu ja widze zolta papryke, liscie salaty oraz papryke peperoncini - dlaczego tych skladnikow zabraklo w skladnikach?
Cytat:
Na koniec chcialabym jeszcze dodac, ze na stronie, ktora podalas jest tylko zdjecie, a przepisu nie ma, wiec troche byloby bezmyslne kopiowac je do innego przepisu. Zdjecie jest adekwatne do przepisu i zrobione przeze mnie.
Zycze dobrego samopoczucia i zadowolenia z Siebie.
A tutaj link do przepisu i zdjecia :
http://closetcooking.blogspot.com/2007/05/greek-meatballs-keftedes-in-pita-with.html
Mój pierwszy pieczony placek (prócz babek) - troszkę się denerwowałam ciastem, bo strasznie się kleiło i myślałam , że nic z tego nie wyjdzie :( Po schłodzeniu było lepiej - spód ładnie uformowałam, ale góry nie dało sie zetrzeć - "potargałam w dłoniach i tak układałam na serze :[
Upieczony był twardy u góry i puszysty w środku - ale nie smakował mi jakoś szczególnie...
ALE na drugi dzień było lepiej, a na trzeci dzień to już na prawdę konsystencja i smak 'ala' serniczek - no i ciasto zmiękło i się bez problemów kroiło :D
Warto było się podenerwować, bo człowiek uczy się na błędach - ciasto wyrobię wcześniej i porządnie schłodzę, a z degustacją poczekam min dzień - co daje kolejny PLUS (super pomysł na Święta - zrobisz kilka dni przed i masz więcej czasu na przedświąteczna nerwówkę w kuchni :)
Troszkę długa opinia - ale dla takich żółtodziobów jak ja może się przydać :P
Dziękuję za przepis! :D
Fajny pomysł - ja podobnie robie z manną - przygotowuje ją wg. przepisu na opakowaniu, na kawałki czekolady (ułożone wokół środka talerza) wylewam gorącą mannę, na to troszkę masełka, cynamonu i cukru, a na obwolutę talerza układam kleksy dżemu bez cukru - mniachota :P
Z budyniem też spróbuje :D
Przepis nie jest kopiowany, gdyz posiadam go od dawna z oryginalnego zrodla (kolezanka Greczynka). Zdjecia sa wprawdzie bardzo podobne ale to nic dziwnego, gdyz swoje przepisy umieszczam na kilku stronach anglojezycznych, wiec sila rzeczy kraza w internecie.
Na koniec chcialabym jeszcze dodac, ze na stronie, ktora podalas jest tylko zdjecie, a przepisu nie ma, wiec troche byloby bezmyslne kopiowac je do innego przepisu. Zdjecie jest adekwatne do przepisu i zrobione przeze mnie.
Moja ulubiona lasagna robie ja czesto i na jutro jest zaplanowana - pysznosci -
robiłam,pyszne
zrobiłam dziś tą karkówkę. Bałam się, że nie wyjdzie - wyszła, jest smaczna, mięciutka, ale chyba dodałam o jednego ogórka za dużo - chyba, że trafiły mi się jakieś kwaśne ;)
W każdym razie, smaczna, prosta w przygotowaniu. Można się pokusić o zrobienie tej karkóweczki. zawsze to jakaś odskocznia od standardowych kotletów :)
Dzięki za przepis.
Posłuchałam końcowej rady i wkroiłam ziemniaki do krupniczku. Warzywa by były całkowicie zjadliwe starłam na tarce na dużych oczkach.
Bardzo dobre i aż tak długo nie gotowałam ... wystarczyła mi chyba godzina :)
Dziękuje i pozdrawiam !