Prosze bardzo http://przepisy.net/deser-melba/ .Nie chce sie czepiac Twoj deser jest napewno pyszny ale jak wpisuje w wyszukiwarke melba to powiny wyskakiwac przepisy mniej lub bardziej podobne od oryginalu..To tak jakbym wpisujac spaghetii uzyskala przepisy na makaron ze smietana i cukrem.
Przepraszam że to tak długo schodziło mi z odpowiedzią,ja dopiero zaczynam zapoznawać się z tak zwaną procedurą pisania i odpisywania.
A jeżeli chodzi o ten deser Melba,więc już sama nie pamiętam,mama mi przekazała jak były małe moje dzieci,teraz są już dorosłe i mają swoje dzieci a ja mam wnuki i dalej ten deser robimy pod tą nazwą,i tak się to utarło,a jaka jest orginalna Melba ?proszę o przepis.
Dziękuję za komentarz i proszę o dalsze opinie
To prawda, urządzenie jest imponujące. Może kiedyś jak powyrzucam obecne sprzęty, tj. robot kuchenny, ekspres do kawy, maszynkę do mięsa. sokowirówkę, młynek i jeszcze kilka innych, to zrobię miejsce na owe maszynisko. Szkoda, że zainwesowałam w te graciska (choć używane), skoro można mieć wszystko w jednym. Żeby jeszcze to zmywać naczynia potrafiło, to cud i miód
Przyszło mi jeszcze do głowy powiedzenie mojego dziadka, że jak coś jest do wszystkiego, to może się okazać, że do niczego, bo babcia mieszała, mieliła, kręciła wszystko ręcznie ( a mam nadzieję, że to nie o babci tak myślał).
Zupa godna polecenia, sprawdza się jako obiadek dla dziecka, jedynie co zmieniłam to dodałam do niej makaron.
Przepraszam a skad sie wziela nazwa przepisu? Przeciez ten deser z melba nie ma nic wspolnego.
a czy można ten przepis wykorzystac na zrobienie małych babeczek??
Zapewniam Cię jednak że z tego ciasta możesz zrobić grissini o różnej grubości i są bardzo dobre. Ze względu na mój stan , mam kłopoty ze snem - więc zamiast spać upiekłam grissini. Nie dałam tylko boczku( bo nie miałam) i cebuli, ale zostawiłam ciasta, więc rano pójdę do sklepu, kupię i dodam.
Upiekę i Ci udowodnię że można zrobić cienkie, nawet z boczkiem i cebulą.
Moje zdjęcia nie są z netu, tak jak Twoje.
Nie znudzi mi sie tak szybko:) Unikacie odpowiedzi, a to jest dla mnie najlepszym dowodem, ze ta ksiazka nie istnieje, a przynajmniej ten przepis w niej.
Obejrzalam przepiekne polskie blogi kulinarne, na kazdym autorka podaje zrodlo przepisu , nawet jak przepis modyfikuje na swoj gust. To jest dla mnie kultura.
Tutaj jest tylko marna pyskowka i to nawet nie ze strony wstawiajacej przepis.
Cieszę się, że smakowało
to samo pytanie. Jak długo ma wszystko stać po dodaniu wody i kiedy będzie gotowa?
Dżem zawsze daję taki, jaki akurat mam... z każdym rodzajem ciasto wychodzi pyszne
Coś Ty, zupełnie się nie zgadzam. Co prawda uważałam dokładnie tak samo jak Ty, że nadaje się co najwyżej do wielkiej kuchni w przestronnym domu jednorodzinnym, dopóki nie obejrzałam tych robotów z bliska i nie poznałam ich możliwości i kultury pracy.
To prawda, że wyglądają bardziej jak maszyny do szycia niż elegancki sprzęt AGD (elegancka to jest seria KMix, ale nie można do niej dołączyć tylu praktycznych przystawek).
Natomiast tego, co na zdjęciach w artykule można poszukać wśród róznych modeli - o różnych pojemnościach misek, z różnymi mieszadłami i przystawkami.
W każdym razie z rumieńcem wstydu musiałam przyznać, że to wielkie srebrne coś baardzo zyskuje przy bliższym poznaniu. I nawet cenę można mu wybaczyć, jeśli ma służyć więcej niż 10 lat. I to wcale nie jest podlizywanie się Kenwoodowi z mojej strony, bo ja zwykle bardzo sceptyczna jestem i na początku okropnie krytykowałam te wieloczynnościowe roboty.
No dobra, młynek do ziaren i kawy mają nie za dobry. I trzeba mieć w domu blender do ubijania małych ilości ciasta czy piany dla dwóch osób. Ale cała reszta jest bardzo w porzo w tych tytanach pracy.
Czy wino można czymś zastąpić??
Miło nam że bierzesz udział w dyskusji:) ciekawa jestem kiedy Ci się to znudzi.