czy te "cygara" robić z pojedynczych liści czy po kilka/kilkanaście liści w jednym zawiniątku?
Dobra salatka ale...brakuje mi jakiegos kolorowego akcentu np.kolorowej papryki....
Aa, jeszcze dodam, że półtora szklanki mąki na dwie szklanki płynów to zdecydowanie za mało
Twój przepis jest trochę nieprecyzyjny... Czy dobrze zrozumiałam - ten farsz trzeba podgrzewać w garnku? Mimo wątpliwości naleśniki zrobiłam, wyszły w porządku, dziękuję za przepis. Możesz zdradzić, w jaki sposób zawijasz naleśniki?
Każdy pisze co innego,mi weterynarz kazal dawac psu ryż lub makaron,i to oczywiscie dostaje,czytalam na innym forum ze watróbka ma wiele witamin i wlasnie powinno sie ja podawac !! wiec jak to jest?:/
bardzo dobra watrobka mozna dodac do tego ziola prowansalskie ale, ze nie mialam dodalam zielone ziarenka smaku "winiary" pycha
pychaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!
Świetny ten przepis jest, robię już 3 raz :) dałam jednak 4 szkalnki mąki, przynjamniej więcej ciasta jest :)
No to idę na balkon oskubać winogrono i robić cygara :-) Pozdrawiam serdecznie!
To moja pierwsza przygoda z przetworami z moreli, więc nie o krytykę przepisu mi chodzi, ale bardziej o podzielenie się efektami braku doświadczenia. W przyszłym roku będę mądrzejsza :-) A część moreli "utopiłam" w galaretce z czerwonej porzeczki z dodatkiem imbiru i goździków. I chyba smak pikantno-kwaśny bardziej mi odpowiada. Pozdrawiam!
Rewelacja dla mnie po prostu bomba!!!!!!!Goraco polecam:)))
Zrobiłam. Przetarłam owoce, zrobiła się galaretka. W smaku wspaniałe, mąż zażądał dużych zapasów na zimę :-)
Netka Anetka ja widziałam tylko w Londynie rabarbar...Całe szczęście,że mogę przyjeżdżać do Polski, gdzie jest ogród z kilkoma krzaczkami porzeczki czerwonej i dorodny krzak porzeczki żółtej....no i chrzan, którego w Londynie nie znajdziesz a o selerze ( bulwa) nawet nie wspomne....;)
Piękne, niezwykle apetyczne zdjęcie. Z tego, co widzę frankofiranko, do swych konfitur użyłaś dość kwaśnej i twardej odmiany moreli o dużych owocach. Decydując się na przyrządzenie domowych konfitur lub dżemu bez użycia środków żelujących, takie bym właśnie wybrała, misiupysiu. Niestety często trzeba kupić najpierw jedną sztukę i macając i pojadając, przekonać się, czy nadadzą się na konkretny rodzaj przetworu. Te dojrzałe, z miękkiej słodkiej i niezwykle mięsistej odmiany wspaniale sprawdzają się w marmoladach.
Czy ten przepis i zdjęcie nie pochodzi z gazety?