przepis w sam raz dla mnie. moja teścióweczka jest wegetarianką i zawsze mam problem czym ją nakarmić, żeby w kuchni nie spędzić pół dnia. Danie chyba łatwe w wykonaniu- jutro spróbuję. Pozdrawiam autorkę:)
Szczęka mi opadła i potoczyła sie po podłodze jak przeczytałam tak pochlebny komentarz....aż pozwoliłam sobie na dodanie zdjęcia do przepisu. Przepis przyniosła , już ładnych parę lat temu, moja siostra od koleżanki...bylismy sceptycznie do niego nastawieni - bigos z cukini? kiedy zawsze jadło się i słyszało tylko o bigosie z kapusty.....ale po spróbowaniu każdy się nim zachwycał....
Mońcia cieszę się, ze bigosik tak Ci posmakował (mam nadzieje , że mężowi też). Pozdrawiam.
piękne...
Ciasta jest niewiele. Ma ono spłynąć na dno i połączyć jabłka i bakalię - coś w rodzaju "klajstra"- jak gdyby każda sztuka została zamoczona w cieście naleśnikowym i ułożona warstwowo (może nie tak dokładnie, bo nie ma aż tak dużo ciasta - ale coś w tym rodzaju). Po upieczeniu na dole jest warstwa ciasta (to co ja jadłam to było 1-1,5 cm, uważam, że w zupełności wystarczyło, ale podobno też lubi rosnąć wysoko, wszystko zależy od proszku do pieczenia) - a dalej masa jabłkowo orzechowa (po ułożeniu było jakieś 4-5 cm) - jednak nie sypka a stanowiąca zwartą całość.
Ciasto w smaku to szarlotka na spodzie od sękacza.
No i zrobione.W sumie mam mieszane uczucia,ale chyba dlatego,ze nie jadłam nigdy marmolady cytrynowej i nie mam żadnego punktu odniesienia.Dałam mniej cukru ale za to więcej miodu a pod koniec jeszcze tak dla eksperymentu trochę cukru waniliowego.Moja marmolada nawet po wystudzeniu nie ma bardzo gęstej konsystencji ale to akurat dobrze bo wygodniej będzie się ją rozsmarowywało na ciastach wszelakich.Jest to moim zdaniem typowa marmolada właśnie do ciast-ma wyrazisty,kwaskowaty smak,nieco gorzkawy i znakomicie będzie przełamywać smak słodkich ciast.Myślę,że biszkopt posmarowany cieńko tą marmoladą przed nałożeniem słodkiej masy to będzie strzał w dziesiątke.Sernik pieczony posmarowany tym niczym lukrem też powinien być dobry.Gdy tylko wykorzystam marmolade do jakiegoś ciasta dam znać jak to się sprawdziło.
Cudne ....jak wszystko co tworzysz jesteś niesamowitą kobietą .Podziwiam i pozdrawiam.
Przepraszam, że dopiero dzisiaj odpowiadam, ale urlopowałam :) Żelatynę namoczyć w ciepłej wodzie, a średnica mojej formy to 27 cm. Pozdrawiam :)
masa dobra bardzo podobna w smaku do tej która idzie do ciasteczek orzechowych które uwielbia cała rodzinka http://www.wielkiezarcie.com/przepis36171.html
Ciasto na pewno nie było surowe i tak piekłam dłużej niż w przepisie. Myślę, że tak jak zasugerowałeś, to z powodu nadmiaru wilgoci, bo morele były bardzo dojrzałe. Następnym razem będę musiała zastosować warstwę izolacyjną, bo baaardzo mi to ciasto posmakowało.
to kłamstwa i kalumnie. Mojemu psu od lat daję kości drobiowe i nic się nie stało. Beznadziejny artykuł.
A co to właściwie znaczy "parować owoce"?
Skopolendro! wspaniała, mądra, zdolna,utalentowana kobieto!.Jestem pod wrażeniem tego co widzialam i czytałam.Te proste ale jakże wspaniale pierożki dodaję do ulubionych i z uwagą przeglądam inne Twoje przepisy.Dzisiaj się zalogowalam i od dzisiaj jestem Twoją fanką(widziałam Twoje prace jak Ty to nazywasz dłubanie) PIEKNE!!! wiersze- ciepłe,przepisy -ciekawe.Pozdrawiam serdecznie! Zielonaherbata 3
Niezly ten przepis
Ciekawy przepis.Podpowiedz proszę z czym taki chlebek można zajadać.Pozdrawiam.Bogusia.
Nie wytrzymalam tak obłędnie pachnie i wcinam ciacho - jest pyszne!!!
Mucho czy mozna je robić z innymi owocami? jagodami np.?