to musi być niebo w gebie... a ja tak lubię kalafior :)
Amie, Aniu..:) Masa może stracić zwięzłość w przypadku zbyt długiego mieszania kremu budyniowego lub zbyt długiego
ubijania mikserem masy. Budyń zostanie rozbity i masa będzie półpłynna.
Krem budyniowy po ugotowaniu należy zostawić w spokoju aż wystygnie (ewentualnie lelikatnie przemieszać aby nie zrobił się kożuch.Po wystudzeniu dodawać do utartego masła, wymieszać mikserem - jak krem zostanie wchłonięty przez masło - dodawać następną porcję... Po dodaniu kremu i połączeniu z masłem wyraźnie widać, że masa staje się puszysta ale zwarta. Nie wolno "miksować" zbyt długo bo efekt niepożądany sami sobie wypracujemy.
Mam nadzieję, że po zaliczeniu "wpadki" następny raz będzie udany...;)))
Witam!
Cieszę się z zainteresowania moim przepisem i czekam na opinie po degustacji. Moje żarłoki gwarantują, że ciasto jest przepyszne.
Pozdrawiam.
wykorzystałam przepis chociaż go zmodyfikowałam ;D ciasto wyszło mi zbyt lepkie, więc po prostu z podwójnej porcji zrobiłam ciasto do tego dokładajac pokrojone jabłka, efekt niesamowity! najlepsze drożdżowe jakie kiedykolwiek zrobiłam :)
Ja robię na masełku, polecam :)
Ja takze znam ten przepis ale pod nazwa kluchy kartoflane moja babcia je bardzo czesto robi ze sloninka i cebulka polecam sa bardzo smaczne
własnie zrobiłam risotto i juz magicznym sposobem zniknęło.
Swietny przepis, łatwy i prawie nie zajmujący.
zrobiłam i wszystkim smakowało. W piekarniku z termoobiegiem wystarczyło 40 min i bylo gotowe dzięki pa
Nigdy nie dodawałam mleka i mąki ziemniaczanej jestem zdziwiona w poniedziałek będę robić pierogi z nowym ciastem ,wkródce się odezwę do poniedziałku
Malinka, deserek wygląda super! Pozdrawiam!
Zrobilam ciasto biszkoptowe, potem polozylam mase budyniowa, na to owoce i galaretke.Niestety masa wyplywa bokami, jest zbyt plynna, nie zsiada sie, pewnie zrobilam cos zle ale smaczna to ona jest.
Ja robię takie pierogi już od dawna. Polecam ten przepis wszystkim :)
Skożystałam z Twojego Aniu przepisu na cudny torcik. Syn jest zachwycony.Chociaż dopiero jutro będzie konsumowany,to dziś jest podziwiany.
Pączki są wyśmienite, nawet następnego dnia są świerzutkie. Niestety nie wyszły mi takie zgrabniutkie jak Tobie (można nawet powiedzieć, że były dość pokraczne
) ale i tak zniknęły w mgnieniu oka.
Nie probowalam robic deseru w jednym wiekszym naczyniu - moze trzeba bedzie dostosowac czas w piekarniku. Przykro mi ze nie moge pomoc.