Bardzo dobre, smak super, tylko mam problem z konsystencją - właściwie mi się rozlało na talerzyku, chociaż wszystkie składniki uzyłam w podanych proporcjach, białka ubiłam na sztywno a w lodówce siedziało 12 godzin. A może to tak powinno być?
SUUUPPPEERRR przepis! Ciasto przykryte ściereczką wstawiłam do piekarnika, nie zamykając drzwiczek podgrzewałam na minimalnym ogniu, i gdyby nie było przykryte to by się wylalo- aż tak urosło!!Ja zrobilam z tartymi jabłuszkami i cynamonem. Moja półtoraroczna córa wcinała,aż jej się uszy trzęsły. Polecam!!
Mysle ze,mozesz zetrzec orzechy na tarce do jarzynki albo pokroic w drobna kostke...
gabi99-bardzo ładnie wyszedł ci tygrysek,ładnie wygląda z czerwoną galaretką-pozdrawiam
Dramstiki to o ile sie nie myle palki czyli podudzia z kurczaka. Niektorzy i skrzydelka tak nazywaja.
Chciałabym spytać: co mam zrobić z tymi orzechami,jeśli nie mam maszynki do orzechów?
Zainspirowana przepisem dodałam trochę szczypiorku i potarkowany żółty ser i przyznam że salatka rewelacja. Dziękuje za pomysł.
dobrze , dziękuję za pomoc
Właśnie zrobiłam pączki wg Twojego przepisu (ponownie) ale z automatu :).Jeju...jak to życie ułatwia
.Jak macie w domu automat do wypieku chleba to polecam.Ja mam mulinexa i ciasto jak marzenie.Użyłam suchych drożdży do pączków.Należy jednak przestrzegać kolejności dodawania składników i trzeba podsypywać ciasto mąką podczas wyrabiania.Resztę maszyna zrobi za nas,a po 1:30h mamy ciasto gotowe do kręcenia pączków :).Zero siły i rączki czyste :P.No i nie muszę oszukiwać ciasta grzejąc piekarnik aby było ciepło i aby urosło ;).Pączki są tym razem z marmoladą malinową,którą szprycowałam pączk....kolejne ułatwienie :).Ale z mnie leniuch się ostatnio zrobił :).
Polecam i pozdrawiam,a pączki jak wykle bajka :)
Przepraszam,a co to są dramstiki?
Cieszę się, że smakowało :)
Ten przepis brzmi jak poezja!!!! Ale muszę wstęp do magisterki napisać i na razie nie mogę zająć się przyjemnościami gotowania!!!!!!!!!!
. Ale na pewno wypróbuję!!!!!!!!!!
Jeżeli lubisz jeść kotlety smażone na spalonym tłuszczu to proszę bardzo idź do McDonalda.
a moja babka wyszła tak:ja piekłam w dużej tortownicy z kominkiem.
Babka super pulchna i wilgotna,po przeczytaniu komentarzy też dodałam 0,5 łyżeczki sody.Ja ubijałam najpierw białka na sztywno ,później dodawałam cukier i żółtka ,ubijałam ręcznie trzepaczką ponieważ wszystkie biszkopty ubijam ręcznie i zawsze się udają.Troszkę bym dała mniej cukru,ale jak by robił tą babkę z jagodami albo z truskawkami wtedy cukru było by ok.Ogólnie bardzo dobra-polecam!!!!!!!!!