Brzmi CUDOWNIE!!!! Zrobię w najbliższym czasie!
Dziekuję za miłe komentarze.Rzeczywiście - plusem tych żeberek jest to, że dzieci je uwielbiają- przecież wiadomo jak trudno naszym pociechom dogodzić.Pozdrawiam wszystkich!
hmmm, nigdy jeszcze nie piekłam ciasta drożdżowego (jakoś tak wyszło;)). Czy mogłabyś napisać w jakiej mniej więcej temp. się je piecze?
Iloria super tort! Gratulacje . Nie przejmuj sie kochana, mnie tez czasami masa nie wychodzi
kkazha nie, nie pracuje w cukierni .Kształce sie w całkiem innym kierunku .Jestem samoukiem a torty to moja pasja i hobby
Pozdrawiam
Robiłam wczoraj i wyszło super!!!! Szczerze polecam!
Mam pytanie, tej spód wyjmujemy z tortownicy i potem dodajemy krem i owoce czy wszysko robimy w tortownicy? Pewnie się będziecie śmiać, ale to będzie mój pierwszy torcik, dlatego pytam:)
czy ten iszkopt nie wychodzi za duzy bo przelozenie go tymi masami zdaje mi sie ze jest to wysokie
Marta86 cieszę się, że smakowało
Wczoraj zrobiłam żeberga wg tego przepisu dla dzieci koleżanki, która wyjechała. Sama nie próbowałam, ale usłyszałam same pomruki zadowolenia i prośbę żeby na weekend zrobić powtórkę. Dziękuję więc bardzo za fantastyczny przepis.
Iloria piekny ten Twój torcik,no i super że już dochodzisz do wprawy...z zabawa z masa cukrowa.
Ciasto rewelacyjne! Polecam, bo warto.
Przebis brzmial prosto ale wykonanie takie proste nie bylo. Zrobilam wszystko tak jak w przepisie i okazalo sie ze ciasto sie strasznie klei nic nie moglam z nim zrobic, wiec zaczelam dodawac maki, po dodaniu ok 1.5 szklanki wiecej cos mozna bylo kombinowac, reszte zrobilam zgodnie z przepisem. Ciasto siedzi w piekarniku, za 30 min wyciagne i zobacze co z niego wyszlo :)
Wlasnie skosztowalam pierwszy kes - MNIAM:)
Mariolino: najlepsza bedzie kolista blacha 21cm, wysmarowana maslem i wylozona pergaminem. Ciasto w sumie wiele nie wyrasta, koncowy efekt to 2,5-3cm placek.
Kilka dodatkowych porad ktore wygrzebalam w sieci i ktore sprawdzily sie idealnie w moim przypadku:
- kluczowy element to odpowiednie mandarynki, musza miec jak najciensza skorke (to ona nadaje czasami zbyt gorzkawy posmak i stad zdarzajace sie sporadycznie negatywne recenzje)
- osobiscie zwiekszylam liczbe mandarynek do 6 (ogolem waga przed ugotowaniem: 350-375g)
- po rozdrobnieniu blenderem dodalam 1lyzke stolowa esencji waniliowej (spotkalam sie z opinia ze zmniejsza to ewentualny gorzkawy posmak ciasta)
- uzyty cukier to w moim przypadku: 50% light muscavado (bo lubie:) + 50% caster sugar (lub nasz zwykly polski bialy z buraczkow cukrowych:)
- kolejnosc dodawania skladnikow: do rozdrobnionych mandarynek dodalam esencje i cukier, dokladnie zmieszalam mikserem, nastepnie dodalam jajka (pojedynczo, po kazdym dodaniu dokladnie zmiksowalam), a na koncu dodalam czubata lyzeczke proszku do pieczenia i 250 zmielonych migdalow (te dwa ostanie skladniki 'wmieszalam' zwykla lycha do uzyskania jednolitej konsystencji)
- przed wlozeniem do piekarnika masa moze miec lekko gorzkawy posmak: bez obaw godzina w piekarniku wyleczy nasze ciasto z tej przypadlosci!
- ciasto pieklam w 190st przez godzine, ale uwaga: wierzch jest podatny na przypalenie dlatego po ok. 25min (w moim przypadku) przykrylam blache folia aluminiowa by zapobiec zbytniemu zbrazowieniu
I to na tyle: mam nadzieje ze powyzsze porady pomoga Wm cieszyc sie tym niezwyklym ciachem:)
Podobno drugiego dnia jest jeszcze lepsze, nie moge sie doczekac:D
...jako że mam na nazwisko Krupa - zajrzałam tu z ciekawością. Znam to. W wersji bez sera co prawda, toteż przy najbliższej okazji będę się trzymać Twojej receptury. Bardzo lubię to danie, podajemy je ze śmietaną lub gulaszem/ sosem pieczarkowym.
Bradzo dobra zupa! Polecam :) Dodalam troche wiecej groszku(jakies 250gram)