Witam.Robilam juz to ciasto na pierogi kilka razy i jestem bardzo zadowolona.Dziekuje za przepis.Pozdrawiam.
a czym można zastąpić tą przyprawę do kawy??
czy tak przygotowaną kiełbasę można gotować, niestety nie mam wędzarni a już długo noszę się z zamiarem zrobienia swojskiej kiełbasy.
Właśnie prubuję babki ziemniaczanej zrobionej wegłu powyższego przepisu i powiem, że spodziewałam się czegoś lepszego a wyszło nic nadzwyczajnego. Ja dodałam zbyt dużo soli i pieprzu ale pomijajac to babka i tak nie "rzuciła mnie na kolana". Pieczarek i cebuli zbyt mało, zginęły w ziemniakach. Jedynie naprawdę dobry jest ten przypieczony boczek na wierzchu. Gościom bym tego nie podała.
Chlebek wyszedł piękny,pachnący (jak w piekarni) i smakuje wyśmienicie.Ten przepis będzie ze mną już zawsze :).Wypróbuję też inne Twoje przepisy na chlebek.Dałam te drożdże co miałam czyli 12g.
Dziekuję i pozdrawiam :).No i oczywiście POLECAM !!!
za każdym razem, kiedy robię jakąkolwiek sałatkę z tuńczyka, wychodzi mi z kwaśnym posmakiem, więc przestałam, ale ładnie wygląda
z Twoich przepisów wynika że bardzo lubisz groszek
polecam smakowalo ;)
może być inny jogurt natualny bez cukru niż bakoma, ponieważ mieszkam w irl i nie mam mozliwości wyboru w produktach polskich
Barwnik dodajemy do gotowego kremu,najpierw przełóż tort pokryj wierzch a resztę kremu podziel na porcję i zabarw.
Koloru niebieskiego , brązowego i żółtego potrzebujemy po dwie, trzy łyżki kremu, reszta na czerwono.
Do barwienia kremu budyniowego najlepsze są barwniki w proszku.Pozdrawiam i udanego wypieku
Do ulubionych pychotka pozdrawiam
Zrobiłam pyzy według tego przepisu z nadzieniem mięsnym- zaraz po ugotowaniu były bardzo dobre. Część zamroziłam nie gotując ich wcześniej. Po kilku dniach zamrożone wrzuciłam do wrzącej wody i rozczarowanie... Pyzy rozwalały się, rozwarstwiały się i nie były już tak atrakcyjne z wyglądu choć w smaku nadal całkiem niezłe. Może lepiej by się przechowały gdyby przed zamrożeniem były ugotowane ale np. kluski śląskie, które są przecież robione z takiego samego ciasta, ugotowane i następnie zamrożone po ponownym ugotowaniu stają się rozciapciane i niesmaczne. Czy jest na to jakaś rada?
Miauko:) też mam takie wrażenie i chyba muszę to odnotować w przepisie! Jadłam ją ostatnio u mojej Mamy i poraziła mnie wręcz jej słodycz... ciekawe... bo jeszcze parę lat temu wydawało mi się, że wszystko jest ok... szklanka cukru to obecnie chyba wszystko, co byłabym w stanie zaakceptować.