Olusiu 1, nie wiem jaki słodzik dałaś, ale piszesz,ze nie przystosowany do pieczenia. Ja go robiłam z takim specjalnym, właśnie do gotowania i pieczenia - nie był gorzkawy, czuć tylko leciutko posmak kukurydzy / ja czułam, bo osoby, które nie wiedziały z jakiej to maki nic takiego nie twierdziły/.
Ciekawa jestem, czy ciasto Ci wyrosło i było pulchniutkie ?
oj widzę że nie ma odzewu od dosyc dawna..a tez mam małe pytanko odnośnie ciasta:)....no trudno zrobię wedle przepisu ;) Fajnie wygląda :)))))
dodam , ze ciasto ma troszku gorzkawy posmak , nie wiem czy to wina mąki kukurydzianej czy tego słodzika , muszę przejechać się po słodzik o ktorym pisała Basia
Kasiulek91 ciasto wyszło ci bardzo ładnie,niewiem czemu wyszedł ci zakalec,ale można upiec biszkopt z innego przepisu,a resztę ciasta zrobić tak jak jest w przepisie.Ciasto można też posypać cukrem pudrem.
więc upiekłam biszkopt z polowy porcji do małej blaszki , dałam slodzik ( puder) pisze ze nie nadaje sie do dłuzszego gotowania , bo traci substancje słodzące , nie jest bardzo słodki , nie wiem czy powód ten slodzik czy za malo dałam , ale przełozyłam deserem zrobionym z serka truskawkowego odtłuszczonego , jaja i żelatyny , przekroiłam na pół na chwilę do lodowki i można zjeść - nie jest to co prawda ciasto moich marzeń hehe ale jak na diete super :) dzieki Pola za przepis!! aha i nie czekalam tak dlugo z przekrojeniem , bo juz chcialam je do kawki:)
bardzo smaczna
bede ja rbic czesciej mniam mniam
Chciałam dodać zdjęcie, ale ostatnio coś mi szwankują strony z WŻ. Zniknął mi cały pasek narzędzi na stronie, więc niestety nie uda mi się zamieścić zdjęcia.
Ja robię bardzo podobnie tylko, że nie wszystkie ziemniaki ścieram na grubych oczkach, zawsze jeden czy da ścieram też na malutkich. Placuszki wychodza pyszniutkie i chrupiące.
Nie będzie plywac w tłuszczu mięso wszystko wchłonie jesli nie dasz smalcu to bedzie się pasztet rozlatywal .
salatka super utarłam dodatkowo ogorka konserwowego,cebule i własny majonez
pyszne:) robiłam już 2 razy :)
Dzięki za komentarze, lawenda, Maddi, ptycioch, burton to prawda sałatka jest zarąbista, u mnie znika w 24 godziny i to zupełnie w domowym gronie
Fajnie że sałatka gości sobie na imprezkach.... chociaż ona hehehe kizi dzięki za komentarz
Jadłam cos takiego w Belgii w czekoladziarni, było pyszne, na pewno spróbuję Twojego przepisu;-)
Z drugiej strony-minie mnie sporo zabawy...
Jeszcze jedno pytanie-czy można w jakiś inny sposób niż barwnikiem zabarwić ciasto na czarno - bo niestety nie znalazłam na allegro tego koloru.