Może być ciekawe, ląduje w ulubionych
Czy naprawdę Polacy z suszonych owoców muszą uznawać tylko rodzynki? Albo suszone śliwki? Dlaczego nikt nie widzi, że rodzynki są tylko namiastką świeżych, soczystych winogron? Dlaczego nie można raz spróbować czegoś ciekawszego w smaku jak żurawiny, suszone morele i jabłka? Ludzie, jeżeli nie będziecie widzieć nowości i nie będziecie na nie otwarci to wasze życie naprawdę nie będzie miało smaku
.
Wyprobowalam, smakowalo, jeszcze kiedys wroce do tego przepisu. Pozdrawiam.
Wyprobowalam dzisiaj, zupka bardzo smakowala mezowi. Dzieki za przepis, pozdrawiam
Danie bardzo smakowalo. Dodatkowo w polowie pieczenia posypalam zoltym serem. Polecam
no co TY!!! ja sama się czasem zastanawiam wrzucając coś na wielkie żarcie, czy już tego tu nie ma... a jeśli jest, to tak jak piszesz - nie sprawdzam...
a następnym razem robiąc wiśniaka przekroję go i zrobię po Twojemu bo wydaje mi się taki "dopieszczony", ja tylko polewam masę byle jak polewą a Ty kończysz go z klasą!
Pozdrawiam!!!
Skusiła mnie Twoja piękna, barankowa kula, Kasiu i zafundowałam dla siostrzenicy taką, otoczoną masą Marshmalow. Zielonego koloru barwiącego nigdzie nie znalazłam, może nastepnym razem :) Torcik pyszny i tak naprawdę prosty - pomysł z roladami świetny. Pozdrawiam!
No i nareszcie dodaję swoje dzieło oparte na masie marshmallow. Oczywiście daleko mi do mistrzowskich wyczynów czekoladki i skopolendry, ale to pierwszy raz :) Wszyscy myśleli, że to z cukierni :) Dziękuję bardzo za pomysł!
Baaardzo dobre!
na ile srednio tych placuszkow wystarcza ten przepis? no i co z ta cebula, chyba tez drobno posiekac i wymieszac...
Cieszę się, że Wam smakuje :) Niebawem dodam też zdjęcie.
Zrobiłam - choć moim wykonaniu to zupelnie inna sałatka. No i nie koniecznie protalowa.
Ale do zmian:
łososia zastąpiłam tuńczykiem z puszki - bo oczywiście przepisu nie wydrukowałam i umyśłiłam sobie, że ma być tuńczyk w csosie własnym
nie dałam pora, bo mi nie pasuje do sałaty, zamiast czerwona cebulę (akurat miałam)
surimi dałam do sałatki
dołozyłam czerwona paprykę oraz kilka ziaren kukurydzy (to dla koloru, bo wolałabym dać żółtą paprykę, ale nie miałam)
A sos: zmiksowałam ząbek czosnku z 4 łyżkami jogurtu oraz 1 ogórkiem konserwowym. Dodałam kilka kropli piri-piri.
A oto efekt:
Piękny :)
Upiekłam wczoraj te bułeczki i muszę przyznać, że się udały za pierwszym podejściem. Chociaż następnym razem dam trochę mniej wody, mniej cukru i nieco więcej cebuli (IKEA ma ją w woreczkach 500g). Nie smarowałam niczym po wyrośnięciu ze strachu, że opadną (tak mi się stało z innymi bułkami) i już się nie podniosą. Jestem w pieczeniu kompletnie zielona, więc przepis musi być dobry, skoro mi wyszło. Poza tym widzę, że te na zdjęciu są bardziej zwarte i wyższe, bo moje bardziej się "rozlazły" na boki.