Świetne! Dobrze się czyta i równie dobrze bawi!
Muszę przyznać, że pomimo tylu pozytywnych komentarzy sceptycznie podchodziłam do tego przepisu, ale zupełnie niepotrzebnie, wyszedł PRZEPYSZNY!!! Piekłam go około 2 godzin, dzięki za rewelacyjny przepis!!!
ilka, zrobilam twoja sałatke i musze powiedzieć, że jest rewelacyjna. Ale gdy ja zrobiłam, po godzinie stwierdziłam, że jest nieco za słodka, dodałam soku z cytryny i....wtedy eureka...pychota. Polecam ta sałatkę, bo jest fantastyczna.
Dzisiaj robiłam:) Wyszło pyszne:) Dziękuję za przepis:)
Czytałam wszystkie komentarze, ja też minimalnie zmieniłam niektóre proprcje i pączki wyszły. Napisałam wyraźnie żeby pączki wyszły super trzeba się sugerować uwagami innych żarłoczków. Nikomu nie "dokładałam" i to nie ja naskakuję. Jeżeli chcesz dyskutować na ten temat to się przenieś na forum bo komentarze to nie miejsce do tego.
rewelacyjne, cudownie kruche...mhmm....
uwielbiam te kluseczki z bigosem !!!!!
zapowiada się pyszne danie. bardzo ciekawy przepis, napewno wypróbuję.
pyyyszne są te placuszki. następnym razem spróbuję z zasmażoną szyneczką lub kiełbaską
mysha2006 wyżej pisałam, że robiłam pączki z tego przepisu i zmieniłam proporcje. Inne osoby na forum też wielokrotnie o tym pisały. Jeśli na kogoś naskakujesz, to może pofatyguj się trochę i poczytaj wcześniejsze komentarze osób, którym chcesz dołożyć.
Sorry, nie krytykowałam, tylko opisałam swoje wątpliwości, które nasunęły mi sie podczas usiłowania skorzystania z tego przepisu. Nie krytykuję czegoś, na czym sie nie znam.
Jak już wcześniej pisałam, pączki robię nie od wczoraj ale od wielu lat. Mam doświadczenie i potrafię logicznie myśleć. Zaczęłam robić ciasto według przepisu Nutellki i żeby się nie przykleić do niego na wieki dosypałam sporo mąki. Oczywiści zważyłam tę mąkę, która mi pozostała w torebce. 20 dag, wiec nijak ma się to do tego przepisu, bo użyłam 80 dag.
Czy odrobiną jest dosypanie 25 do 30 dag mąki? Sporo osób pisze w komentarzach, że właśnie tak uczyniła. Sporo osób napisało też, że dało o połowę mniej masła oraz szklankę mleka.
Owszem, zgadzam sie, że są rózne rodzaje maki o różnej chłonności płynów, o rożnej wilgotności. Tylko nie ma aż takiej kolosalnej róznicy pomiędzy mąkami, że az trzeba dosypywać jej o 50% więcej. To, że trzeba podsypac mąką deskę, stolnicę, lub rękę umaczać w mące i zabierać sie za ciasto uważam za rzecz oczywistą. Jednak przy pączkach nie można przesadzać z posypywaniem maką, bo przy bardzo oprószonych pączkach mąka z nich opada podczas smażenia na dno naczynia i spala się, co nie jest korzystne dla smaku, wydziela się również swąd, który szczypie w oczy nawet gdy właczy sie pochłaniacz.
Wytłumaczcie mi jak robicie pączki z bardzo luźnego, lekkiego ciasta. Bardzo chciałabym sie dowiedzieć czegoś pożytecznego.
Piszesz Aleex, ze kilkuset osobom wyszły te pączki. Niektóre nawet chwala się, ze za pierwszym razem. Ja nie neguję, bo mi też wyszły paczki (niekoniecznie z tych proporzji składników). Ale wyszły dlatego, że dodałam więcej mąki, bo wiem, jaka powinna byc konsystencja ciasta, aby można było wziąć je delikatnie do ręki i uformować. Jeszcze dodam, ze dobre paczki po przekrojenu lub ugryzieniu powinny być jak gąbka i wrócić do poprzedniej wysokości.
To super, cieszę się, że smakują:) pozdrawiam serdecznie!