Kurczak genialny, nie mialam kilku przypraw(tymianek i bazylia) ale i tak wyszedl idealny jeszcze tak soczystego i kruchego kuraka nie jadlam, cos wspanialego!!!!!! Sosu tez nie robilam bo za bardzo chcialo nam sie jesc a kurak siedzial 2 godz.w piekarniku pierwsze 45 min. pod przykryciem-to takie dwie modyfikacje z mojej strony. Gorąco polecam przepis !!!!!!!!!!!!!!!
Podzielam zamiłowanie
Przepyszne!!! Mój 1,5 roczny synek zajadał ze smakiem!!! :))) Mąż również piał z zachwytu ;)
lubię ciasta zmakiem, dodaję do ulubionych, z pewnością wypróbuję..
Ja bym jednak nie smażyła w oliwie, lecz w oleju (lepiej znosi wysoką temperaturę, no i szkoda oliwy na smażenie pączków) - ale pewnie właśnie olej miałaś na myśli :)
Basialis rama 7% jest do gotowania,nie do ubijania.Do ubijania masz 21 % i 19%. w smaku 7 i 19 sa calkiem inne.Ubijam ta 19% i tak sa te ptysie bardziej dietetyczne niz gdybysmy uzyli kremowke 36%
Witam
Podana proporcja słoniy do dziczyzny to nieporozumienie. Ja robie pasztet np z jelenia czy z sarny bez grama słoniny nie jest ani suchy ani wiórowaty, a zdrowy i mniej kaloryczny dodaję wieprzowinę w postaci łopatki i wątróbkę smażona na gęsim smalcu lub oliwie.
Mrożona tusza nie wymaga moczenia w jakiej kolwiek zalewie wymaga duszenia w jarzynach i ziołach, nie nalezy bać się przypraw dziczyzna je lubi.
Celna uwaga Selmaa - dziękuję
i pozdrawiam!
Nie ma, co się zniechęcać, grunt to zadowolenie, troszkę praktyki i idzie raz, dwa.. ;)
Ja czasem też tak mam, ogrom bałaganu odstrasza mnie od pieczenia, wtedy mijam wszelkie utrudnienia i robię to tak: wszystko, co sypkie wrzucam do miski, dodaję suche drożdże instant, mieszam. Wlewam lekko podgrzane mleko oraz dodaję jajka. Wyrabiam ciasto. Na koniec dodaję tłuszcz, wrabiam go dosłownie w ciasto. Ostawiam do wyrośnięcia. Już nawet po 50 min widać, że ciasto powiększyło objętość. Biorę ciasto, dzielę na dwie, trzy części. Każdą rozgniatam w rękach na desce do krojenia na grubość 3 nawet 4 cm. Szybko wycinam kółka szklanką. Rozgrzewam olej, nawet nie czekam, aż drugi raz wyrosną, jeszcze się nie zdarzyło, aby nie wyszły ładne, okrąglutkie, wyrośnięte lub surowe;). Nie bawię się w nadziewanie. Po prostu piekę je w odpowiednio nagrzanej oliwie. Po upieczeniu, co zwykle nie zajmuję zbyt wiele czasu, nadziewam je (plastikową) szprycą. I gotowe. Całość nie trwa długo. Lukruję i skończone.. a ile radości;) a i ja jestem zadowolona.
Super zupka.Polecamy:)
czy ta polewa potem utrzymuje się na górze czy wsiąka cała w ciasto? Bo rozumiem że polewamy gorące ciasto? Czy trzeba dodatkową polewe zrobić np z czekolady by ładnie lśniła na górze ciasta?
Szczerze polecam, szczególnie go lubią dzieci :)
Sałatka jest wyśmienita w smaku. Pozdrawiam autorkę :)
Ruloniki są przepyszne :) pozdrawiam