Takie piwko pamiętam piła moja śp.mama z tą różnicą że było to ciemne piwo.Była po operacji i miała niski poziom hemoglobiny i to fakt wyniki po kuracji się poprawiły.
a co z sosem? nie widac go ani na zdjeciu ani w opisie przygotowania?
Od dłuższego już czasu zaczęłam robić inną polewę. Jest prostsza i mniej pracochłonna.
Przepis edytowałam.
Bardzo dobry! Polecam
Właściwie wszystko co na stole to pochodzi z WZ :) tiramisu buni, roladki imprezowe, trufle rumowe i kokosowo-pomaranczowe :) no i muffinki ktore nadziałam wiśniami a na wierzch masa serkowa zabarwiona na różowo :) było pyysznie :)
To musisz koniecznie dac mi znac jak wyszlo,ja ominelam ten rytual z para bo obudzil sie we mnie len.........no i chcialam zdazyc na kulinarne rewolucje bo wyskoczylam to robic w czasie reklam.
Na parze, powiadasz... Jestem nieco zboczona na punkcie kulinariów, więc niewykluczone, że się poświęcę i połączę na parze :D
O tak,bardzo fotogeniczna i az mi tu pachnie taka zupka
Powiem wiecej jajka powinny byc wlewane nad para do piwa,ale zaryzykowalam bez pary i wyszlo super,polaczylo sie idealnie,oczywiscie nasi przodkowie by tego nie zaakceptowali ale mysle ze mi wybacza****
Sekret może tkwić we właściwym połączeniu utartych żółtek z piwem. Pamiętam, że próbowałam zrobić grzane piwo w czasach, gdy miałam znikome (lub żadne) pojęcie o gotowaniu i wyszedł mi farfoclasty bełt, który mógł strawić wyłącznie klozet. Pochodzenie farfoclastego bełtu dziś jest dla mnie jasne - nie wrzuca się surowego żółtka bezpośrednio do wrzącego piwa. Ot, błędy wesołej młodości :)
Fakt nie lubie grznego piwa,ale to nawet mi zasmakowalo,nawet nastepnym razem dodam wiecej cukru zeby bylo slodsze,ale rozgrzewa niesamowicie.Polecam.
Skoro nie lubisz grzanego piwa, ale to Ci zasmakowało, muszę zimową porą wypróbować. Niestety mój "grzany eksperyment" z przeszłości zakończył się smakowym fiaskiem i postanowiłam na wszelki wypadek zrezygnować z podejścia drugiego.
Fakt twarogi u nas bardziej gliniasto - sewratkowe niż sucho - sypkie ale spróbuje '' zmierzyć '' się z kołoczykiem i zaklaczyka wyeliminuje ... -:) O efektach nie omieszkam powiadomić i fotkę dołącze .. :) . Przypomniłaś mi babciny sposób na wilgotny twaróg .... ;)
Misiu droga - o tradycji kuchni slaskiej nie wiem prawie nic. Wiem, ze na Slasku do klusek to chyba tylko rolady wolowe w brunatnym sosie i modra kapusta. Zobacz prosze ostatnie zdjecie gotowego obiadu. Jest modra kapusta , jest sos raczej ciemny - i tu sa duszone ziemniaki - ale uwazam, ze do klusek bylby tez jak najbardziej odpowiedni. Jesli przyrumienisz cebulke ( co jest b. wskazane ) to uzyskasz naprawde smaczny ciemny sos. A z czym to danie n a j l e p i e j podac ? Moim skromnym zdaniem ze wszystkim. Ziemniaki, kluski, a kto lubi to rowniez ryz lub kasza. Bedzie gosciom smakowalo na pewno - a pisze to nie dlatego zeby zachwalic swoj przepis, ale ta karkowka jest po prostu smaczna. Trzymaj sie przepisu, - a ja trzymam kciuki za super udana impreze i milutko Cie pozdrawiam !!!
Oooo, coś dla mnie! Akurat mam w lodówce mały kawałek Grana Padano (myślę, że stanie na wysokości zadania i zastąpi Parmegiano). Baardzo fajny pomysł połączenia dyni z makaronem!