Hm, podejrzewam, że budyniu kalafiorowego też bym do ust nie wzięła - myślałam raczej o wersji słodkiej, z prawdziwą wanilią (polany później czekoladą i okraszony owockiem) albo tofii, może z nutą kawy, sama nie wiem :) Desery z udziałem kaszy manny też powinny wyjść niczego sobie.
Gwarantuje ,że drożdży jest odpowiednia ilość. Piekłem te ciastka kilka razy i nawet tych drożdży nie było czuć. A ciasteczka ładnie urosły jak widać na zdjęciu. Ciasta się nie zostawia do wyrośnięcia tylko od razu wałkuje na ok. 0.5mm i wycina kwadraty ok. 3cm na 3cm.
Ahaa..
co kto lubi. Ja robiłem kalafiorowy ..Dla mnie masakra bez smaku. Takie to jest ...hmm. .nie dorbe ?
Właśnie dlatego mam szatański plan, żeby w przyszłym tygodniu moją formę do baby wycignąć i wykorzystać ją do ugotowania budyniu w kąpieli wodnej :)
MR ... pierożki zachowują klasę nie tylko po wyjęcie z wrzątka ale z patelni są smaczniutkie , pieknie rumienią się ..... ale nie ze wstydu .. -:) Polecam , bez obaw ; pozdrwiam
Różne pierogi robiłam, ale ze śmietaną ciasto jeszcze nie, koniecznie muszę wypróbować:)Megi a powiedz mi kochana jak one się mają po odsmażeniu , ciasto jest miękkie i chrupiące?
To ja ślepa jestem - moja też jest ze stożkiem. Niedokładnie przyjrzałam się zdjęciom z książki i wydawało mi się, że tamta też ze stożkiem, szczególnie że taką własnie wkleiła Satina do artykułu.
Magda jak pięknie posklejałas pierożki. Ja się zniechęciłam, jak kiedyś po moim robieniu pierogów, całą kuchnię miałam w mące, ale teraz chyba kupię stolnice i sie skuszę na halinkowe pierożki. Dziękuje za wstawienie przepisu i pozdrawiam serdecznie.
Super!
Jedno co bym zmienila nastepnym razem to rozpuscic drozdze w mleku przed dodaniem do maki co pomoze w ich rownomiernym rozprowadzeniu.
Dzieki za smakowity przepis;)
a po to jest dyskusja zeby ja podejmowac , a tobie sie nie podoba ze ktos krytycznym okiem spojrzal na przeis, jasne najwazniejsze zeby byly same poklaski wtedy jest ok??????????
Schab wygląda na bardzo soczysty,muszę koniecznie wypróbować ten przepis:)
Dla aggusia35- 50g zaczynu to nie jest 50 ml, bo to nie jest woda, na pewno jest ciezszy, a wiec "magdaityle" nie ma racji. Koniecznie potrzebujesz wagi, ale jak raz kupisz to juz ci sie przyda.Pozdr.
Wiesz co Ewa mam wrażenie że masz jakiś problem ze sobą, zajmujesz sie rzeczami które w rezultacie nie mają wiekszego znaczenia (może powinnaś zając się ratowaniem ziemi, albo innym szczytnym celem przynajmniej bedziesz pożyteczna) wisi mi to jaka oglądalnośc mają moje przepisy, nie jestem nawiedzoną 14-latką.....
Jeśli komus przepis bedzie odpowiadał to go uzyje jesli nie to nie proste, po to chyba sa przepisy.... Nazwa akuarat nie ma tu żadnego znaczenia.
Jak dla mnie to koniec dyskusji na temat przepisu nie podoba sie trudno jakos to przezyje....