Tort rewelacyjny, robiłam mojemu synkowi na urodziny i każdy zachwalał :) Na pewno jeszcze zrobię to rewelacyjne cudo. A czekolad użyłam z AlpenGold.
Szukałam jakiegoś dania na kolację dla dzieci - były zachwycone tymi grzankami - mówiły, że smakują jak taka pizza. :)
myśle, że by się nie rozwaliły. Ale może ugotuj je na półtwardo i potem zapiecz:)
Wczoraj moje wychowanki w pracy robiły te ciasto - dały chyba za dużo margaryny, bo szarlotka opływała tłuszczem. :(
Ciszę się, że spodobał się Wam pomysł wykonania takich ozdób. Ja jutro zaczynam kolejną turę, mam już skorupki i wydmuszkim, więc będzie zabawa od nowa. Postaram się zrobić fotki i pokazać co mi wyszło. Dzięki za miłe komentarze
ABA - u mnie było tak, że ciasta stały na stołach od początku, tak samo jak tort od chrzestnej. Natoniast korowaj "wjechał" na salę ok 21-szej. Później dopiero był tort że tak powiem ten główny "weselny". Korowaj do końca wesela stał na specjalnym stoliku, wydaje mi się że bardziej jako atrakcja.Mój wyglądał całkiem inaczej niż te których zdjęcia znalazłam w internecie pisząc artykuł. Każdy na odchodne mógł sobie coś skubnąć, ale poza dwoma osobami nikt więcej się nie odważył ;-) więc jak widzisz to na moim weselu korowaj pełnił raczej funkcję ozdoby. Później zabraliśmy go do domu i na koniec oddaliśmy do muzeum na wystawę. I tu już historia korowaja się kończy (w końcu to minęło już kilka lat... i nie wiem co się potem z nim stało). Wydaje mi się jednak, że co rejon to inna tradycja, to nawet inny wygląd korowaja. Ale do tej pory cieszę się że miałam na weselu coś tak niespotykanego, innego jak wszyscy.
sylvia.p.510 -foremkę wkładamy do garnka z zimną wodą, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu.
robicie to ciasto z biszkoptami czy z herbatnikami na dnie? :)
Masa chłodzi się już od godzinki ( w dobrym mleku :)), ale ciągle jest trochę leista, nie da się jej uformować :( Nie wiem co zrobiłam źle, może powinnam jeszcze poczekać. Dodałam więcej kokosu, żeby trochę zgęstniało, ale to jeszcze nie to :(((
Boskie!!! Dziękuję za przepis i polecam wszystkim!
Nigdy nie zamieniałam masła margaryną, więc trudno mi powiedzieć
Serdeczne dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam:):)
Sorry jeśli uraziłem mą wypowiedzią ale jak ja przepis czytałem to kapusty nie było - widocznie mamy do czynienia z cudem!! Pozdrawiam
robiłam juz parę razy, są pyszne.!