danie nawet dobre, choc u mnie niedosolone (nie chcialam przedobrzyc a wyszlo odwrotnie). poza tym ja jadlam z sosem bo mimo majonezu piers dosc sucha;) ale ogolnie latwe i smaczne:)
Keczupu raczej w ogóle nie lubie, nawet do pizzy nie używam, bo jak dla mnie, psuje jej smak. Czasem do parówek go używam, ale tak na pół z musztardą.
Co do mrożenia- myślę, że można, tyle, ze serem posypałabym tuż przed pieczeniem.
Świetnie to wqygląda
Witam!Ja upiekłam chlebek i nie wyrósł ani centymetra,zastanawiam sie czy nie dodałam za duzo mleka ale jak 3/4 to 3/4.Nie wiem co mogło pójsc nie tak...Ogolnie smaczny ale tak jak pisze :nie wyrósł:(
Witaj Markusa:) miło mi ze Ci kluseczki smakowały,ale bym teraz zjadła te pierwsze bez dziurki łykałabym jak gąska,apetyczne i jedne i drugie:)Pozdrowionka
Świetny pomysł. Brawo. Zastanawiam się czy również wyjdzie smaczne jak przed pieczeniem je zamrożę (ulepione ale jeszcze surowe). Mogłabym przygotować kilka dni przed imprezą i zaoszczędzić cenne minuty w dniu przyjęcia.
A ketchup w tej potrawie ci nie smakuje, czy wogóle go nie lubisz?
Witam. Dzisiaj robilam te kluseczki i sa BARDZO DOBRE
. Wygladaja "tak niewinnie" ale sa bardzo syte i takie puuuuuuuuuuuuszyste. Swietny przepis!!!
Oto one w moim wykonaniu:
A tu taka mala dygresja co do niektorych komentarzy powyzej dotyczacych ksztaltu i dziurek w kluseczkach (usmiac sie mozna i to bardzo):
Ojjjjjj wyszly mi nawet kluseczki z dziurka....co wiecej....nawet z dwiema dziurkami....
co nie zmienia faktu, ze kluski robione wg. przepisu Rozyczki smakuja tak samo bez wzgledu na ksztalt.![]()
To tak na lepszy humorek haha. Pozdrawiam
germgabi: cieszę się, że smakowało. Z tym cukrem to racja - kwestia gustu. Jedni wolą mniej słodkie drudzy przeciwnie. Ważne, że smakowało
Wygląda smakowicie.Wypróbuję na pewno
teściowa upiekła to ciasto na święta.Jest bardzo pyszne w smaku, wilgotne, naprawdę polecam, bo my napewno do tego przepisu powrócimy
Hehehe oczywiście. Zabawna sprawa, otóż akurat jestem w ciąży i ten torcik mi się przyśnił...gdy rano wstałam to go zrobiłam...i dlatego jest ze snu:P.
Tak, chodzi o wiśnie w galaretce. Galaretki jest niewiele w stosunku do wisienek toteż powstaje coś w rodzaju powiedzmy "wisienek w żelu". Wisienki w lekko stężonej już galaretce trzeba nakładać miejscowo tylko, no i trzeba podzielić ją na dwie warstwy. Nie powstanie zatem dodatkowa warstwa pt."galaretka z wisienkami" tylko wisienki z odrobiną galaretki wbiją się delikatnie w masę - dokładnie tak jak to widać na zdjęciu.
Agnes -3/4 szkl to poprostu trzyczwarte czy trzy lub cztery szkl,bo jest ogromna ilosc proszku do pieczenia a màki zaledwie 80 dkg,nie rozumiem?
Ja zagniatam ciasto ręką, robię kulki, spłaszczam w środku robię palcem dołek i dodaję powidła lub kwaśny dżem. Tez pyszne.