ile mniej wiecej wychodzi ciasteczek z podanych skladnikow?
Ciasto jest PRZEPYSZNE i proste!!!! Robilam już je kilka razy zawsze wychodzi super!!!
jaki ryz nalezy uzyc???
rany ale naprawde kiedy ta mase makowa sie daje ? bo czytam juz trzeci raz i nadal nie widze aby cos było wspomniane
Mam pytanie, jutro mam zamiar zrobić te ciasto, ale nie rozumiem jednej rzeczy, na mase zmikosować 1 całe jajko i 4 żółtka? no ale wtedy to chyba nie wyjdzie z tego bialy puch? bo żółtka są żółte, jak to jest? Dziękuje za szybką odpowiedź :)
Myśle, że może być, można nawet nic nie dodawać, znaczy aromatu czy rumu, niektorzy dodaja koniak, to już zalezy jaki sie lubi smak, pewnie z innym aromatem też byłoby dobre. Pozdrawiam
Mam problem: kosteczki albo sa ugotowane albo usmażone. Jak sa ładnie przyrumienione to w środku prawie surowe, jak zmniejszam ogień to sie gotują, i nie sa chrupiące - co źle robie?
zrobiłam na obiadek i wyszło pyszne! dodaje do ulubionych żeby nigdzie nie zgubić przepisu. mniam! pozdrawiam
Ja zawsze leję " na oko".Ale zręczam, że to najlepsze, mięciutkie ciasto pierogowe.
jak jest zbyt luźne zawsze można dosypać mąki.
Co tu pisać? WSPANIAŁE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
suuuuuper przepis, pierwszy raz wyszły mi pierniczki! dziękuję bardzo za przepis.
mopiw13 wydaje mi się że chodzi o to, żeby trzymać je w puszce by nie były za miękkie, 3 dni przed wigilią wyjmij je i zostaw bez przykrycia, aby mogły zmięknąć dzięki wilgoci z powietrza
Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę :)
i jeszcze mam prosbe moze moglby kto wytlumaczyc tak na chlopski rozum o co chodzi z tym mieknieciem. Jak sie je wyjmuje sa miekkie potem szybko twardnieja. Potem maja zmieknac...czyli maja chlonac wilgoc - jak rozumiem z otoczenia wiec aby za szybko nie miekly trzyma sie je w puszkach zeby dotrwaly do swiat... czy moze w puszce trzyma sie wlasnie po to aby w nich zmiekly...juz nic nie rozumiem...
...urwało mi wątek :)
Nigdy nie zastanawiałam się nad słusznością nazwy.
A tradycja....Te krokieciki goszczą na wigilii w "podkarpackiej" częśći mojej rodziny. Natomiast w tej "podlaskiej"są już nieznane, zastępują je uszka z grzybami.
Lubię makrele więc przepis idzie do ulubionych.
.Pozdrowienia dla autora przepisu.
też tak robię, tylko drugi raz kapustę gotuję w tej wodzie po grzybach, suuuuper wtedy pachnie :) pycha