Jesteś tutaj: / Najnowsze komentarze

Najnowsze komentarze

sylwia06

(2009-12-17 09:17)

jak baszka bedzie pasowac?????

serdusio

(2009-12-17 08:59)

Przepis ten został podany w programie "Ewa gotuje" na kanale Polsat2.

toffik

(2009-12-17 08:56)

Może komuś co mieszka w Szwecji to przeszkadza, ale dla nas nie robi nazwa różnicy. Najważniejsze, że sałatka smakuje tym co ją zrobili. bo przecież o to właśnie chodzi.

jamajka

(2009-12-17 08:35)

Jak świat światem przynjamniej tutaj w Polsce ta sałatka tak się nazywa, przecież pod tą nazwą można ją kupić w każdym sklepie.

toffik

(2009-12-17 07:19)

Witam tineczka. Czemu akurat taka nazwa nie wiem. To tak samo jak z rybą po grecku. W Grecji coś takiego nie istnieje, a my ją mamy. Wszystkim smakuje i jeszcze ani jeden Grek nie doczepił się jej nazwy. Ta sałatka szwedzka nie ma nic wspólnego z ogórkami kiszonymi, bo jak widać w przepisie zawiera ocet, a jego nie dodaje się do kiszenia (przynajmniej u mnie, nie wiem jak jest w Szwecji). Jeśli tak bardzo przeszkadza Ci nazwa mogę ją zmienić. Choć nie widzę w tym sensu. A pieprz ziołowy można na 100% kupić w internecie na polskich stronach. Pewnie będą też w polskich sklepach jeśli takowe są w Szwecji. Zostaje również możliwość poprosić kogoś z rodziny o przesłanie w liście lub paczce tego pieprzu. Tak więc zawsze można znajść jakiejś wyjście. A ogórki z tej sałatki nie są miękkie tylko chrupiące ( o ile ktoś nie przesadził z pasteryzowaniem, bo wtedy efekt może być inny niż zamierzony ). Mam nadzieję, że moja odpowiedz Cię usatysfakcjonowała. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

szosia

(2009-12-17 06:54)

bardzo dobre ciasto wszystkim bardzo smakowalo, polecam!!!!

majolika

(2009-12-17 06:36)

De gustibus et coloribus non est disputandum!Jak jesteś studentem-zrozumiesz.

vena1980

(2009-12-17 06:35)

iwonq, przyznam się, że nie liczyłam nigdy. Wydaje mi się, że z 20 sztuk to wyjdzie na pewno. 

majolika

(2009-12-17 06:21)

Takie sledzie przygotowywała moja śp. mamusia na wigilie lub na imieniny itp.Są pyszne!Wbrew pozorom delikatne w smaku i bardzo efektowne.Dzięki za przypomnienie tego rewelacyjnego przepisu!

majolika

(2009-12-17 05:59)

Wykorzystuję Twój pomysł na spotkania towarzyskie i cieszę sie ze zdumienia gości))Są zachwyceni.Dzieki!

Miraska

(2009-12-17 02:22)

Nietypowe pytanie.Nigdy nie robiłam rolady, jakie wymiary ma  "standartoa blaszka " ? Jeśli prostokąt,to zwijać wzdłuż,czy wszeż? Proszę o pilną odpowiedź jeszcze przed świętami.

kamila258

(2009-12-17 01:18)

Jesienia zrobilam dzem z tego przepisu, a niedawno otworzylam sloiczek. Bardzo ladnie pachnie cynamonem i ma bardzo dobry smak: slodki tak jak trzeba, przyprawy uzupelniaja owoce, ale nie dominuja. Dzem ma tez fajna konsystencje. Ogolnie, jestem z niego bardzo zadowolona. Polecam wszystkim!

kamila258

(2009-12-17 01:13)

Rozumiem. Dziekuje za odpowiedz!

amis08

(2009-12-16 23:57)

Przepis bardzo ciekawy, mam zamiar go wkrótce wypróbować. Czy piekłaś te dwie blaszki jednocześnie na termoobiegu i jakiej śmietany użyłaś? Sorry ale ja z tych co to do ciast mają lewe ręce, więc stąd moje pytania

GenekBanditozz

(2009-12-16 23:40)

Witam.
Postaram się pokrótce opowiedzieć swoją historię:
Mam na imię Patryk i jestem studentem Politechniki Lubelskiej.
Dzisiaj wieczorem (16-12-2009) nadszedł moment, w którym mi (tak jak każdemu szanującemu się studentowi) skończyły się wszelkie oszczędności. Około godziny 22. poczułem przeszywający ból w brzuchu, który spowodowany był tym, że nie jadłem nic od samego rana. Tak więc oczywiście rzuciłem naukę (czyt. komputer) w kąt i zacząłem się zastanawiać: "Co by tu można dzisiaj zjeść?".
Pierwszą rzeczą, o której pomyślałem była lodówka, więc udałem się do kuchni zrobić przeszukanie. Niestety - było to coś w rodzaju szukania igły w stogu siana... Znalazłem 2 jajka i mleko. Doszedłem do wniosku, że z tego nic pożywnego się z tego nie zrobi, więc doszedłem do wniosku, że trzeba coś kupić. Czym prędzej ruszyłem do kurtki i wyjąłem portfel. Wtedy właśnie poczułem wielkie rozczarowanie - w portfelu było 48 gr.
Jako, że pobliski Lidl o tej porze jest już zamknięty (a tam są tanie zupki chińskie), zacząłem kombinować. Przeszukałem wszystkie szafki - znalazłem mąkę poznańską (przeterminowaną od kwietnia, ale była jeszcze dobra, bo świetne omlety z niej wychodziły) i cebulę.
Na szczęście ktoś mądry wymyślił takie urządzenie jak komputer. Ktoś jeszcze mądrzejszy wymyślił coś takiego jak Internet. Co też mnie pokusiło, żeby nie zrobić z tego omleta, albo chociażby jakiejś biednej jajecznicy? Co też mnie pokusiło, żeby wpisywać w Google tą nieszczęsną frazę: "mąka i jajka"? Nie wiem... To był impuls...
Trzeci wynik na Google: "Wielkie Żarcie - Przepis - Na kolacje jajko z maką". Myślę sobie: "Ten przepis jest wprost stworzony dla mnie!". Zacząłem realizować swój misterny plan (przepis) mimo ostrzeżeń współlokatora. Ślicznie pokroiłem cebulkę na kosteczkę (no może nie wyglądało to ślicznie, ale przyrzekam - starałem się najlepiej jak mogłem). wysypałem na patelnię i zacząłem smażyć. W tym czasie wbiłem jajeczka do miski i wsypałem mąkę. Wszystko ślicznie zacząłem mieszać widelcem (na mikser niestety mnie jeszcze nie stać). Dolałem mleczko, doprawiłem pieprzem i solą. W szafce nad kuchenką wysypała się przyprawa kebab, więc zgarnąłem ją starannie i także dodałem. Gdy to robiłem moja cebulka się już świetnie przypiekła na złoto. Dolałem moją "masę" i mieszałem... Mieszałem... Mieszałem... I jeszcze trochę mieszałem... TAK! Gotowe! To jest TO!
Przełożyłem natychmiast na talerzyk i zaopatrzyłem się w kilka kromek niezbyt świeżego chlebka. Nie wyglądało to zbyt ładnie, ani apetycznie, ale ja wyznaję zasadę: "Nie ważne jak wygląda - ważne jak smakuje". Byłem niezmiernie podekscytowany tym, że zrobiłem sobie tak poważną kolację oraz tym, że - jak mi się w tym momencie wydawało - umiem gotować.
W tym momencie skończyła się sielanka...



(kilka linijek przerwy, które powinny symbolizować minutę ciszy)



Na początku spróbowałem widelcem. Jej mdły smak niestety nie powalał. Doszedłem do wniosku - za mało przypraw! Posmarowałem kromkę chleba tą potrawą. Pierwsze dwa kęsy jako/tako przemknęły mi przez gardło, jednakże, to jeszcze nie był smak, którego się spodziewałem...
Rzekłem: "TU POTRZEBA KECZAPU!" (czy tam jak kto woli - keczupu). Polałem delikatnie po wierzchu kanapki i muszę powiedzieć, że teraz już smakowało całkiem sprawnie. Do czasu... Do czasu kolejnej kanapki...
Trochę się rozochociłem i drugą kanapkę posmarowałem grubszą warstwą tego "dania"... Proporcjonalna ilość przypraw i keczapu niestety nie pomogła. Dodałem więcej keczupu i więcej przypraw - także nie pomogło, a może nawet wręcz zaszkodziło to tej kanapce. Ta kanapka była - i tu proszę o uwagę - NIESAMOWICIE NIEDOBRA. Dałem szansę kolejnej - także była nie do zjedzenia. Współlokator nie chciał niestety spróbować ze względu na to jak ta potrawa wyglądała, więc nie napiszę odczuć innej osoby odnośnie smaku.
Wtedy doznałem olśnienia - miałem błyskotliwy pomysł. Postanowiłem poczęstować tą "potrawą" kogoś innego...


Mojemu kibelkowi bardzo smakowało to danie. Tak bardzo, że aż mnie radośnie ochlapał wodą, gdy spłukiwałem wodę.


Młody studencie - zaklinam Cię! Jeśli kiedykolwiek będziesz w takiej sytuacji, że będziesz miał 2 jajka, mąkę, mleko, cebulę, chleb i 48gr w portfelu, to zrób sobie, np. jajecznicę, omlet, kup zupkę chińską w Lidlu albo nawet zjedz kanapkę z keczupem (wytrawni i więksi stażem studenci potrafią docenić jej niepowtarzalny smak), ale NIGDY, POD ŻADNYM POZOREM nie rób tej potrawy! W sumie to tyle.

Pozdrawiam wszystkich studentów.

Najbardziej aktywni

  • Przepisów: 67
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 1
  • Przepisów: 29
  • Artykułów: 5
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 24
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 7
  • Przepisów: 85
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 274
  • Artykułów: 7
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 10
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej" „<% gt "Polityce Cookies” %>".
Zamknij