Aga2, lala wyszła Ci super, nie dziwię się, że córka była zachwycona:-))
Jeden kieliszeczek mocnej orzechówki nigdy nie zaszkodzi...też robię taki specyfik i używam jej z dobrymi znajomymi(niezła terapia dla lubiących mocne wrażenia
....)
Zrobiłam przedwczoraj :) są pyszne! Polałam je polewą czekaladową :)
Robią sie szybko i łatwo, godne polecenia :)
Owszem znam te mase,naet kiedys robilam tort ta masa dekorowany.Nie lubie tych mas,torty angielskie sa sliczne ale dekoracje najczesciej nalezy odlozyc.Nie mozna ich tez kontaktowac z niektorymi, nieco lzejszymi masami na bazie bitej smietany.Sztuczny marcepan tez pozostawia wiele do zyczenia,prawdziwy jest brudnozolty.Czekolowe ozdoby sa nadzieja na cos innego.Przegladalam ostatnio torty wiodacych polskich cukierni i o dziwo prawie nie ma tam tortow angielskich a torty sa piekne.niestety perfekcyjne ozdobienie tortu kremem to wyzsza szkola jazdy... :(.Dziekuje agafi9.Pozdrawiam
Robię te powidła drugi rok i chowam przed dziećmi, tzn. dozuję. Pyszniutka.
Wypróbowałam, bardzo dobry przepis. Juz podczas gotowania smakowicie pachniało dzięki tym ziołom, a smakowało jeszcze lepiej, na pewno zrobię jeszcze nie raz
PYCHA!!!! Tylko jak na mój gust,jest baaaardzo słodka
,możliwe że zależy to od śliwek,byli słodkie.Następnym razem dam mniej cukru.
Zrobiłam,jest PYSZNA,ale jak dla mnie,to baaardzo słodka
,następnym razem dam mniej cukru.Możliwe że to zależy od śliwek,byli słodkie.
Skopolendro, nie wiem, czy znasz masę robioną z pianek marshmallow (u nas na ogół to pianki JO JO). Ozdoby robi sie jak z plasteliny, w smaku to jednak też prawie sam cukier (chociaż dzieci uwielbiają), ale nie są takie twarde jak z masy cukrowej. Kiedyś przepis był na WŻ, teraz nie wiem, ale chętnie Ci podeślę, jeżeli będziesz zainteresowana
Makowiec wart polecenia: ma naprawdę dobry smak, ale co dla mnie najważniejsze: jest bardzo prosty w wykonaniu ( zawsze miałam problem z ciastem drożdzowym, nie chciało rosnąć, twarde czy inne takie: tu fantastycznie mi poszło ! ). Nacięłam się jednak na maku w puszce: kupiłam taki 900 g w niebieskiej puszce, firmy Helio i stwierdzam ,że do tego akurat nie trzeba dodawać wody: mak jest i tak wilgotny. Generalnie dziękuję za przepis, spróbuję na pewno jeszcze nie raz. Aha, czytałam że dodałyście więcej mąki, ja zostawiłam podaną ilość i też wyszło dobre, pomna słów mamy, że od zbyt dużej ilości mąki ciasto jest twarde.
Kiedyś zapomniałam o portusi na 5 miesięcy i byłam szalenie zaskoczona jej smakiem. Zacznę robić ją już bo mam diete
, a potem będzie post. I może do świąt doczeka
Zostalo mi kilka kotletow mielonych z dzisiejszego obiadu, juz wiem co jutro zrobie, dokupie tylko ciasto francuskie i serek. Napewno bedzie smaczne, bo prezentuje sie wspaniale. Pozdrawiam
Niedawno próbowałam wyciąć krążki z czekolady - zalecano rozpuszczenie czekolady, rozprowadzenie jej na folii i włożenie na noc do zamrażalnika, a następnie wycięcie w niej krążków... marny pomysł, przynajmniej z czekoladą której używałam - trudno się odklejała od folii, bo się momentalnie rozpuszczała, paprała się i traciła kształt, w efekcie więcej czekolady zostało na skrawkach folii, niż tej w postaci marnej jakości krążków...
Mam więc wątpliwości, czy uda się w tak prosty sposób zrobić te kwiaty..
Chyba że jest to kwestia czekolady (ja używałam białej Wedla).
Próbował ktoś zrobić kwiaty?