asieksza,mam do Ciebie prośbę,zobacz w dyskusje,bo mam tam do Ciebie pytanie ;) Pomyliłam się przy wysyłaniu.
Moja opinia na temat tego sosu,no cóż przepis jest łatwy nic tylko robić ;)
Podałam swój przepis na adżykę,kogo zainteresuje,to zapraszam do obejżenia.
asieksza,to co napisałaś odnośnie adżyki z chrzanem z Rosji,Ty czasem nie pomyliłaś?
Bo to z chrzanem,robi się z pomidor i dodatkiem papryki i ma nazwę"Ogoniok" albo"Chrenowina" i jeszcze dodaje się tam również sporo czosnku.
Ciasto naprawdę REWELACJA!!!!!!!!!!!! Polecam i pozdrawiam autorkę:-)
Ciacho polecam wszystkim a w szczególności leniuchom i zapracowanym, robi się go szybko i prosto. Użyłam kremu karpatka bez gotowania (delecty). Nastęnym razem zmniejszę nieco ilość mleko bo troszkę za luźne mi wyszło albo do śmietany dodam żelatyny.
A w smaku ( bo to najważniejsze) jest świetnie - delikatne, lekkie i nie za słodkie
Sosik rewelacyjny.Robiłam go już w ubiegłym sezonie z jednej porcji na próbę.Zgodnie z Waszymi sugestiami zmniejszyłam ilość przypraw i octu o połowę, cukru dałam 1 szklankę .Wszystkim bardzo smakował.
W tym sezonie zrobiłam sos już 2 razy i wzbogaciłam go o pokrojoną w kosteczkę cukinię i marchew.Wyszedł tak gęsty,że nawet go nie zagęszczałam.Już znalazłam dla niego wiele zastosowań :) W planach kolejne porcje do zrobienia.
Dziękuję za rewelacyjny przepis.Pozdrawiam.
a jednak zagotowałam bo nie podabał mi sie ich kolorek w słoiczkach(były bardzo zielone i nie zminiły koloru) za 2-3 tydodnie skosztuję....a i jeszcze jedno ,nie wiem czemu brakło mi zalewy musiałam dorobić?
zrobiłam... i czekam na rezultat....do tej pory robiłam tylko kiszone na zimę bo nie lubię bardzo kwaśne ale w tym roku zdecydowałam sie własnie na ten przepis....dam im trochę czasu i przystapie do degustacji...
Buły REWELACJA!!!!!!Mężuś przy każdym kęsie powtarzał "pyszniutkie"i "na wypasie".Super przepis!!
Sos jest rewalacyjny, mojemu mężowi bardzo smakował. W sobotę powtórka.
Bardzo mi przykro, że wyszedł Ci zakalec. Słyszałam, że mąka w zależności od pogody ma różny stopień wilgotności. W dzień pogodny jest ona suchsza i wtedy wchodzi jej mniej do ciasta a w dzień wilgotny i deszczowy jest ona cięższa i trzeba dodawać mniej. Ja często robię takie ciasto z różnymi owocami i nie miałam zakalca. Być może to było przyczyną.
Tak tłuszczu wystarczy tyle co na naleśniki, smażymy do momentu zrumienienia się ciasta.
Kotlety pyszne, jak dla mnie lepsze jak trochę ostygną. Dzięki za przepis
Dodaję do ulubionych, wypróbuje przy najbliższej imprezie :)
Zapewniam, że jest pyszne. Plecam szczególnie wszystkim "czekoladożercom", bo jest bardzo czekoladowe :)
dziekuje za szybka odpowiedz nastepnym razem tak zrobie pozdrawiam