Tereso, czytasz w moich myślach
bo myślę o przetworach bezcukrowych. Na pewno wypróbuję. Czy inne gatunki jabłek nadają się do przetwarzania? Jakie się zdecydowanie nie nadają (jeśli takie są)?
Ja w jednym z przepisów też robię galaretkę - dżem z czarnych porzeczek na surowo, bez podgrzewania przed włożeniem do słoiczków. Podgrzewany jest dopiero przy pasteryzacji..
Anetko, w przepisie jest napisane, że ilość octu dodajemy wg upodobań, od 0,5 do 1 szkl. Pozdrawiam
Dzieki za pozdrowienia, również pozdrawiam..i zyczę smakowitego przyrządzania owoców w prodziżu..i nie tylko owoców... dawniej, prodziż uzywano do pieczenia ciast, a po włożeniu do niego "kominka" nawet bab i babek..
Dzięki za pomysł z prodiżem.Zawsze zapominam o jego wykorzystaniu,tym bardziej,że mój piekarnik coś ostatnio szwankuje.
Pozdrowionka.
A ja kręcę porzeczki przez maszynkę i dodaję 1 kg cukru na 1 kg porzeczek.Nie gotuję ich,tylko dobrze podgrzewam na wolnym ogniu -
nie tracą wówczas żadnych wartości - i zamykam w słoiczki.Mogą stać nawet kilka lat - cukier jest znakomitym konserwantem.
A w ogóle uwielbiam dżem z czarnej porzeczki.Pozdrowionka.
Dziękuję bardzo za miły komentarz i cieszę się, że smakowało:)
Jabłecznik dośc dobry . Połączenie ubitej piany z ugotowanym budyniem rewelacyjne. Jak dla mnie zbyt dużo ciasta w stosunku do ilości jabłek. Następnym razem dam mniej ciasta, a więcej jabłek.
W życiu bardzo ważna jest wiara w to, że może być lepiej. Czasami wystarczy zmienić niewielki szczegół, by coś, co w pierwszej chwili wydało nam się za trudne i niemożliwe do pokonania stało się o wiele prostsze.Ponoć wiara czyni cuda....- pozdrawiam Kasia
właśnie przyniosłam ze sklepu potrzebne produkty, spróbuję:) życzcie mi powodzenia :)
śmieszne ale prawdziwe...rozładował sie bateria w aparacie, a towarzycho skwitowało krótko: "...chcesz fotknąć gotowe, czekać nie będziemy, zrób jeszcze raz to przyjdziemy,...tylko zrob więcej
. Zgodzili się nawet surowca dostarczyć. Lenie.
super:)
Dokonałem lekkiej kosmetyki w składnikach i samym przepisie. Zauważyłem bowiem podwójne wpisy po jednej i po drugiej stronie, co powodowalo małą nieczytelność(czyt.bałagan)
Najmilszy komentarz, - gdy goścom smakowało i zjedli do ostatniej kruszynki. Taka ilość napewno była smakowo urozmaicona - wtedy nawet nie będąc głodnym sięga się po kanapkę.......i jeszcze...i jeszcze........
Bardzo mi miło ANEETKO i serdecznie pozdrawiam !!!