Robie tak samo ale kwadraty calkiem "zamykam" robie3 naciecia nozem.
Nazywa sie ten smakolyk po ang. PIE.
Tak, co prawda nawet na etykiecie mojego oleju miałam zalecenie producenta, że można używać produktu do krótkiej obróbki cieplnej, smażenia lub pieczenia, ale może na wszelki wypadek lepiej nie sugerować się takimi wskazówkami, skoro większość dietetyków zaleca coś zupełnie odwrotnego.
O , widzę że zmieniłaś olej z pestek dyni ( który pierwotnie był w przepisie ) na olej . Fajnie :) .
O ile pamiętam do krótkiej obróbki cieplnej można używać olejów takich jak lniany, z pestek dyni, nie nadają się do długiego smażenia, duszenia i pieczenia, ale może rzeczywiście, żeby nie sugerować zmienię w przepisie. Dziękuję za uwagę :)
Brzmi smakowicie,niestety jedna uwaga-olej lniany nie nadaje się do smażenia
Olej z pestek dyni absolutnie nie nadaje się do pieczenia . Nie dość , że pod wpływem wysokiej temp. traci wszystkie swoje cudowne właściwości , to jeszcze wydzielają się wtedy bardzo niebezpieczne związki .
Piekłam już podobną szarlotkę czy też jabłecznik,nie wiem czym właściwie się to różni.Po pierwsze kruszonka wyszła bardzo chrupiąca,może to przez krupczatkę,po drugie pianka wyszła taka w sam raz,bo nie każdy lubi jak jest za dużo.Moja koleżanka ''opakowała'' 4 większe kawałki za jednym zamachem,trochę się obawiałam
ale nic jej nie było
.
Mniammmmmmm, zjadłabym pełnistą michę :D
No mnie właśnie też jest szkoda prawdziwego miodu do pierników tym bardziej, że z potrójnej porcji będę robiła na świąteczny kiermasz do przedszkola. Pierwsze zrobiłam na prawdziwym i dlatego podpytuje...
argenino ! Moja babcia całe życie piekła pierniczki na miodzie sztucznym ( z pasieki był tylko '' na chorobę '')
Nie chce mi się czytać wszystkich wpisów, bo bym do świąt chyba nie zdążyła... Chciałam zapytać czy ktoś robił te pierniczki na sztucznym miodzie ?
Dzięki :) Gdybym upiekła już teraz, na pewno nie dotrwałyby do Świąt :)
Pierwsza tura zrobiona. Będzie jeszcze druga i trzecia, a pomiędzy tym jeszcze z innego przepisu na próbę. Te są pyszne. Przypominają w smaku bardzo te, które można kupić pod nazwą "dzwoneczki" w przyciemnionych, okrągłych, plastikowych pudełkach z czerwonym deklem ![]()