Kiiri robi się naprawdę szybko i jest dość wilgotne.
Dzisiaj ciasto już wyłożyłam, wyłożyłam nie wylałam na ściereczkę i tam już czeka na pdrośnięcie, gdzieś za 2 godz. idzie do pieca i dam znać jak wyszedł. Tak jak pisałam wyżej tym razem dałam mniej wody (ale wcale nie dużo mniej i to wystarczyło, żeby ciasto miało inną konsystencję) i drożdży jak w przepisie 1/4 łyżeczki.
Bilka dzięki, 2 chlebki z przepisu margarity się już studzą, a ciasto z tego przepisu leży sobie w misce (dałam mniej wody) jutro napiszę co mi z tego wyszło, pozdrawiam i jeszcze raz wszystkim którzy przyszli mi z pomocą dziękuję.
Bardzo dobre danie rybne, krótki czas przygotowania. Polecam!
Życzę powodzenia i napisz jak Ci wyszedł!
Dzięki ilko, zaraz idę robić, a jutro go upiekę (pod warunkiem, że znów mi ciasto nie wypłynie)
Wyglada na blyskawiczne i bardzo smaczne - droga Ilko czy jest wilgotne? bo jezeli tak to sie z pewnoscia na nie skusze :)
Basiu wg przepisu ma leżakować właśnie tak długo. Ja zostawiałam je zawsze na tyle godzin. Trudno mi powiedzieć jak wyjdzie gdy zmniejszy się czas wyrastania.
aga9999 wiem, to ja napisałam, że nie jestem nowicjuszką, a to dlatego, że zawsze jak robiłam przepis po raz pierwszy to wychodził mi najlepiej, a tu???????????? niestety, ale to nic dzisiaj spróbuję ponownie i ponawiam moje pytanie, czy ciasto musi leżakować tyle godzin? ilko odpowiedz
mniam :)
Basiu19, nie napisalam ze jestes nowicjuszka. Faktem jest jednak to ze przepis jest sprawdzony co potwierdzaja liczne komentarze pod przepisem, a Tobie nie wyszlo...
dziękuję ślicznie , zaraz biore sie za pieczenie :)
Basiu na prawdę mi przykro, że chleb nie wyszedł. Piekłam go już wiele razy i nigdy nie miałam problemów z ciastem.
Makusiu przepis ten znalazłam w takiej formie zapisu składników i nie chciałam tego zmieniać. Ja robię tak na oko. Drożdży daję na sam czubeczek łyżeczki. Pozdrawiam.
Powoli już mi przechodzi i myślę, że jeszcze raz spróbuję (dodam mniej wody), ale zastanawiam się na tym, czy rzeczywiście ciasto musi tyle godzin leżakować?
aga9999, jak już pisałam nie jestem nowicjuszką (piekłam już różne chleby) mąkę dałam taką jak zawsze, a to że drożdży było więcej, to nie może wpływać na gęstość ciasta. Piszesz, żeby z początku dać mniej wody, zgadzam się, ale to ciasto z początku wcale nie było takie rzadkie jak po leżakowaniu. Chciałam też zrobić chleb na zakwasie (nie pamiętam czyjego autorstwa), ale po mojej porażce jakoś nie mam na to ochoty. Może jak mi przejdzie, to spróbuję ponownie, pozdrawiam.