ja robilam juz nie raz to ciasto jest super i zawsze wychodzi i ten wspaniały smak kawy z bananami.super!!!!!!!!!
W takim razie ta zupa jest swietna pod wzgledem ekonomicznym ;-) Zwlaszcza w dobie szalejacego kreyzysu ;-)
Zuza ryż ma być surowy. Może zapomniałaś o jajkach... Pozdrawiam i życzę powodzenia następnym razem.
to bardzo proste. Musisz małym nożem naciac ścięgno przy wiekszej kości, tej która wystaje jako pierwsza (jakby od kurzej pachy:)) jak natniesz to wsuwasz do środka palce, i wyciagasz kośc, trzeba sie namocowac, bo ona jest przytwierdzona do tej mniejszej na końcu skrzydełka. Jak usuniesz ta pierwsza to z drugą już nie ma problemu. Najwiekszy szkopuł w tym żeby nie uszkodzic skóry. Skrzydełko wtedy nie da sie nafaszerowac. powodzenia
kiedyś robiła je moja mama- są przepyszne:)) Polecam!
Ja robię sałatkę z takich samych składników (bez jogurtu) tyle, że kukurydzę wrzucam kukurydzę razem z zalewą. Makaron ma wówczas fajny smak. Daję też zupki rosół z kuty amino bo z tymi smakuje mi najbardziej. Pychotka :)
dobre :)
Pyszny i sycący. Dałam 2 łyżki cukru.
Ciasto zrobiłam z powidłami.Trochę mi się góra przypiekła,no ale cóż.Zamiast 3 szklanek mąki dałam 2,bo nie lubię jak jest za duzo kruchego ciasta,a po drugie miałam już zamrozone 2 kawałeczki w sam raz na wierzch ciasta.W smaku wyszło bardzo dobre :).Napewno nie raz będę korzystała z tego przepisu,ale tylko z powidłami będę robiła,bo jak się dodaj jablka to wyjdzie mi jabłecznik :),a taki sam przepis tylko z jabłkami już mam,i taki w którym dodaje się kisiel też,takze jak dla mnie wersja tego przepisu z powidłami sliwkowymi jest idealna.ciasto nie jest za słodkie,ani za kwaśnie.A z cukrem zrobilam tak jak inni radzili 1/4 do ciasta,a 3/4 do białek.
Jest przewciwstawne.
Witam!! chlebek wyglada i smakuje bosko!!!! Chociaż ciasto i mi wyszlo dosyc rzadkie . ale za to efekt koncowy wyszedl wspaniale!!
Za-pominamy....niestety o Świętach dzisiaj to okres stresu wydawania kasy . Ale , ale. Lata 90 xx wieku, malutki cmentarzyk, wyładowany grobami po same brzegi , pomiędzy nawet stopa się nie mieści. Alejami suną "zadumane" wioskowe plotkary, nie ważne ,że 15 stopni ciepła , otulone futrami i nowymi płaszczami i szpczą, szepczą , szepczą....ale dopiero po mszy i wypominkach.