najpierw spód maczam w czekoladzie następnie umieszczam batonik na widelcu i polewam go duża ilościa czekolady ,po czym lekko obtrząsuje czekolade z batonika żeby nie było jej za dużo (udeżam lekko rączką od widelca w rant pojemniczka z czekolada ) i układam batoniki na papierze .Robię tak jak na zdjęciu poniżej tylko na nim oblewałam śliwkę
wiadomo lepiej smakuje jak się samemu przyrządzi takie pyszności przynajmniej wiemy co dokładnie jemy
super pomysł, moja rodzina uwielbia śliwki w czekoladzie, a te są zdecydowanie bardziej kuszące i apetczne aniżeli kupowane w sklepie, dziś się zabieram za przygotowanie!!!
Tyle potrafisz napisac przepisow przez jeden dzien...Ciekawi mnie tylko,czy chociaz w 50%,ktorys z tych przepisow chociaz zrobilas???
Mniam mniam!!! Właśnie ugotowałam!!!! Mam zamiar podać z ziemniaczkami i kotlecikami z jajek!!! Dzieki za świetny przepis!!!!
Niebo w gębie!!!!!!Naprawdę pychotka, właśnie wpierniczyłam kilogramową goloneczkę, mniam mniam
bardzo fajny koktail - taki lekki i puszysty
eliku21! moj Tato jak topil smalec..to pod koniec..do przestudzonego juz troche, ale goracego smalcu..dodawal troche mleka.. Smalec zaczynal wtedy skwierczec..i pachnialo w calej kuchni. Mysle, ze tutaj mleko spalnia role emulgatora..a dodatkowo, przy pieczeniu go w piekarniku.. ten tluszcz z boczku i mleko wylaniaja pyszne walory smakowe. (kamaxyz - sorry, ze sie wcisnelam.. z odpowiedzia.. ale mysle, ze moglam dodac te trzy grosze na temat ) pozdrowienia.
przepis całkiem fajny i prosty w przygotowaniu ale ta skórka na cukini? to chyba lekka przesada.. nie polecam ponieważ przed podaniem musiałam ją wybierać z dania ze względu na to, że była ona tak twarda że nie dało się jej zjeść ogólniedobre ale stanowczo bez skórki :)
Delikatne, rozpuszcza się w ustach, a do tego świetnie wygląda! Użyłam agrestowej, pomarańczowej cytrynowej i oczywiście truskawkowej. Nie dodam zdjęcia - mogę podzielić się tylko wspomnieniami.
Moja babcia też robiła takie gołąbki, tylko kaszę parzyła i do takiej dodawała pozostałe składniki, piekła je w piekarniku. Jadło się ze skwarkami. To jest niezapomniany smak i zapach, są naprawdę pyszne! Robiła też wspaniałego bałabucha czyli babkę ziemniaczaną. Ja też robię te przysmaki i domownikom bardzo smakują, ale to nie jest już to, pozdrawiam
Bardzo ciekawe knedelki. Są już w ulubionych. Będą do wypróbowania już wkrótce. Czy robiłaś je też z innym farszem?
Moje najserdeczniejsze, najpiękniejsze i najsmaczniejsze życzenia - niech Ci zawsze sprzyja dobry los !
A roladki wyjdą napewno - zobaczysz, będzie super impreza. Pozdrawiam !!!
Cieszę się, że Tobie i Twojej rodzince smakowało :)