Ale autorka pisze ze budyn ugotowac na kompocie w ktorym gotowaly sie jablka., a nie na mleku i na koniec wsypac sucha galaretke i wszystko wymieszac.
Właśnie się zabieram do tego ciasta,zrobię fotkę i wstawię.:)
Rynia galaretki nie dawaj do budyniu bo się rozpuści jak włożysz jeszcze do piekarnika!! lepiej po prostu weż mniej mleka i budyń taki z winiary jest dobry..
Wybacz Mari, nie było mnie wczoraj w Kielcach. Córka z mężem kupili sobie mieszkanie 65 km odemnie, i byłam tam u nich zobaczyć jak wygląda...bo to mieszkanie odkupione od kogoś do remontu.. Wróciłam późno.. a dziś od rana jestem z wnukami bliźniakami... 2 letnimi rozrabiakami..., zięć został wymierzyć to mieszkanie bo to jest duża kuchnia i duży pokój i z tego bęa przerabiać na dwa pokoje z kuchnią, a córka na uczelni...ale dość usprawiedliwiania, przechodzę do tematu odpowiedzi:
Żeby sprawniej i szybciej "wyfiletować" owoce róż przetwarzamy je lekko przemrożone... w zamrażarce lub po pierwszych przymrozkach. Wtedy nie bolą tak ręce i te włoski krzemionkowe nie wbijaja nam się w palce czy dłonie.
Dodaję do ulubionych.W najblizszych dniach go zrobię.
świetny pomysł
Ciasto wyszlo bardzo dobre,tylko budyn wyszedl mi troche rzadki,drugim razem dam 3 budynie i galaretke i powinno byc ok.
przez te dodatki taki jest pyszny:)
Niebieska-różyczko pieklam w nagrzanym do 180 st piekarniku, ale nie pomyślałam o podkręceniu temperatury do 200 st. Ilość cukru zmniejszyłam do 1szklanki już przy pierwszej próbie pieczenia babki. Mam nadzieję że Tobie się uda - napisz. Pozdrawiam
Dlaczego w potrawach z grzybow - ja nigdzie grzybow nie widze /w Twoim przepisie/.
Cieszę się, że smakował! Ja bym mąki osobiście nie zamieniała bo nie wyrośnie.
anieliczka81 dziękuję za komentarz... fajnie że sałateczka smakowała... pozdrawiam
martita ja rozgniotłam czosnek do ciasta.
Poniewaz nie doczekalam sie rady jak szybko i "bezbolesnie" przygotowac owoce dzikiej rozy do przerobki na dzem wiec zrobilam
tylko z pol kg, wiecej moje rece nie wytrzymaly. Pogotowalam w wodzie, wydawalo mi sie, ze sa odsyc miekkie ale po wsypaniu
cukru i po 10 min, gotowaniu owoce zostaly twardawe /wg mnie/, pogotowalam jeszcze pare minut i nic sie nie zmienilo. Smak swietny,
kolor tez, jedyny mankament to lekka twardosc owocow. Teresko, ma tyk byc czy owoce musza byc zupelnie miekkie?
Mam jeszcze ze 3 kg owockow i zastanawiam sie co zrobic, napewno cos,gdzie nie trzeba wyjmowac pestek i wloskow. Pozdrawiam
i dziekuje za komplet przepisow "rozanych".
to były do lodu tylko plastikowe były poniewarz ciężko wychodziły i popękały(jak nimi uderzałam) ale sa takie silikonowe w kształcie owoców za parę złotych (te foremki do lodów owoce sa dobra poniewarz sa dosyć głębokie i wchodzi do nich więcej nadzienia)dzisiaj idę kupić sobie te silikonowe owoce obecnie jestem w paryżu i takie foremki sa tu za grosze tzn.60 centów to jakieś 2.3zł