niebieska-rozyczko , napewno dobra i soczysta ta poledwica,,,,,ale vegeta jako przyprawa to sama chemia:) nie wyobrazam sobie, ze twoja babcia uzywala vegete kiedykolwiek,,,vegeta daje kazdemu daniu wspanialy smak , obojetnie do jakiego dania sie ja uzywa ( wplywa na mozg ). Jestes mloda osoba i powinnas zastanowic sie nad doprawianiem potraw. Wlasnej roboty buliony bez chemi, mieszanki ziol i przypraw, sol i pieprz,proste,zdrowe i bez chemi,,,,
Watrobki mialam tyle samo co w przepisie :)no moze ciut wiecej,ale to nie gra roli :))) Mysle,ze pewnie dlatego,poniewaz nie lubimy za bardzo cukru.....nie dodaje go do kawy,herbaty .....Moze dlatego niewiem...ale w kazdym razie watrobka jest najlepsza bez cukru no i tylko z cebulka bez zadnych ulepszaczy.Takie jest moje zdanie :) Agnieszka
ciasto wyszło super, krem jest przepyszny, mam tylko pytanie czy na przyszłość można dodać np jakiegoś alkoholu do masy? bo chciałabym żeby było jeszcze trochę mocniejsze (u mnie w domu same alkoholiki
bo przepadają za takimi zakrapianymi ciastaimi)
Bardzo fajny przepis.Tylko dziewczyny poradźcie,gdzie można kupić aromat ananasowy.Schodziłam całe miasto-mieszkam w Białymstoku i nie ma,normalnie jakby w ogóle nie istniał.W internecie też nic,ewentualnie w baniakach dla cukierni,czy jakiś zakładów spożywczych.Robiłam tą cukinię bez aromatu i owszem,smakuje owocowo,ale z pewnością nie jak ananas.
Kuleczko:) mnie też nie wszystko zawsze smakuje,nie wiem ile miałaś wątróbki,na 70 dkg i 5 cebul ,tego cukru wcale nie czuć,a jest on po to tylko ,bo nieraz wątróbka ma w sobie taką goryczkę,ta odrobinka cukru ją zabija.Jak ktoś nie lubi może sobie cukier odpuścić.Pozdrawiam Kuleczko:)
Malinko dziękuję za skorzystanie z tego przepisu:) fasolka wygląda bardzo smakowicie,Basiu tak też można ,ale fasolka z puszki ,tak nie smakuje:)jak taka ,uwielbiam fasolkę nawet na sucho,Dordo:)w początkach mama tak robiła,ale że obowiązkowo raz w tygodniu jemy fasolę,więc jelita podobno się przyzwyczajają.Pozdrawiam wszystkich.
Rozyczko - odwazylam sie zrobic watrobke z Twojego przepisu (zreszta to nie jest pierwszy przepis i napewno nie ostatni),nastepne czekaja juz w kolejce :))) Bylam ciekawa polaczenia watrobki z pomidorami no i przyprawy gyros itd; i musze to napisac Watrobka smakowala mi,tylko jest jedno ale...ten cukier moim zdaniem jest wcale niepotrzebny zabija smak wszystkiego :)) natomiast mojej rodzince niestety nie smakowalo wogole i musialam sama przez 2 dni jesc,w kazdym razie nie musi wszystkim wszystko smakowac -prawda?pozdrawiam Cie Aniu i zycze milej nocki :)))
Salatka bardzo dobra.Dziekuje za przepis i polecam.
Witam... wodę przeważnie daję lekko gazowaną, ale zdarza się wśród towarzystwa osoba lub dwie, które nie trawią bąbelków..więc wtedydaję bez gazu... a przeważnie Muszyniankę... mimo, że nie gazowana, a jednak..coś bąbelków w niej jest.Pozdrawiam.
Ja też jestem sympatyczką fasolki po bretońsku. Jednak zwykle wiąże się to z "dyskomfortem jelitowym". Znalazłam sposób jak temu zaradzić: zalewam fasolę wodą i zagotowuję (zwykle gotuję kilkanaście minut), potem zlewam wodę po gotowaniu fasoli i zalewam nową, przegotowaną, gorącą wodą i w tej wodzie gotuję już do miękkości. Zapewniam! sprawdza się. niebieska-różyczko też uważam, że zagęszczanie fasolki to co najmniej błąd w sztuce. Znowu fajny przepis!
Teresko wodę dajesz gazowaną??
Kostka masla tzn jaka duza ta kostka ma byc, bo co kraj to inna kostka:)