Kotleciki wlasnie wlozylam do piekarnika.Dam znac jak wyszly.Pozdrawiam.
Upiekę w sobotę to dam znać jak nam smakowało. Ale przepis wydaje mi sie b.dobry.
Mam dużo cukinii i na pewno wypróbuję ten przepis
Aniu watróbka przepyszna podziękuj mamie za przepis
Maddaleno, to piekny zbieg okolicznosci :)) bo ja wlasnie ten przepis dostalam od mojej libanskiej znajomej :)))) ale swiat sie zrobil maly. Buziaczki :)))
Till, nie kop mnie po kostkach za tego "cupa"... :( ja od 2 lat sie zastanawiam co to jest "pol Kasi" i tylko czekam na "cwiartke Adasia" i juz bedzie komplet. Tak samo jak "wiaderko sera" czy "kartonik smietany"..... tez mi to bardzo wiele mowi, ale zyje :)))
Anay dzieki za przyjscie z odsiecza ;) bo faktycznie sa miarki gdzie lyzka czy lyzeczka jest zawsze taka sama ... no ale to odrebny temat ;))) Pozdrawiam.
rewelacja, smakuje jak prawdziwie "winny" posiłek ![]()
lubię takie słodkawo-winne przysmaki, fajne urozmaicenie, polecam!
Cup to dokladnie 250 ml...ze sie wtrace :)))
Dziękuję za przepis. Dzisiaj zrobię.
Buraczki sa pychotka tylko trzeba dodac wiecej czosnku... pozdro
myślę, że nie bardzo ponieważ te które wywróciły się nie wyglądają tak efektownie chociaż smakują tak samo dobrze, ale możesz wypróbować na "leżąco" i napisz jak się udały oraz smakowały, pozdrowionka!!! ![]()
Woow znalazłam jakis Twój przepis przez przypadek.. przeczytałam komentarze że masz super przepisy.. weszłam na nie i rzeczywiście.. super pomysły, pięknie wykonane, ciekawie opisane i dokładnie zilustrowane, napewno muszą być pyszne!! pozdrawiam
oczywiście że możesz, chociaż zapewniam Cię, ze nie są bardzo wyczuwalne w papryce a dają właśnie dobry posmak,a może daj tylko jeden do słoika, pozdrawiam! ![]()
dodaję do ulubionych :) .... wygląda ładnie i estetycznie
a takie potrawy lubię :)
Z pewnoscia masz jakies pewne zrodle na te wiadomosci. Ja mam znajoma rodzine we Francji i wiele sie nasluchalam o tym jak tam wyglada wszytsko co z kuchnia zwiazane. Otoz zakupy robia po kilka razy na dzien, zeby na obiad bylo swieze ale i na kolacje. Na kolacje kupuje sie tylko tyle wszystkiego ile bedzie zjedzone wieczorem. Zadnych tam zapasow na potem. Salate spozywaja przed obiadem, przy czym zawsze do wszystkich posilkow na stole znajduje sie bagietka, ktora czyszczony jest talerz, w ktorym byla salata..i wlasnie ja zjedli.. aby nadawal sie na drugie danie. Potem przychodzi cos konkretnego.. mieso, smazone zawsze na szybko, krotko.. bez zadnych sosow. (To byl zawsze problem dziadka, odwiedzajacego ich we Francji..brakowalo mu sosu do obiadu ;) )
i tak jak pisalas na koncu sery..ktorych pochlaniaja cale kilogramy.... :) Po drugim daniu talerz rowniez wymiata sie kawalkiem odlamanej bagietki.. nie krojonej. Na stole nie ma nigdy takich zbytkow jak obrus. To takie ciekawostki rodzaju - podgladniete u sasiadow - Osobiscie mam swoje faworyzowane przepisy z kuchni francuskiej i potwierdzam ze sa bardzo wykwintne :)
Co kraj to obyczaj..i dobrze ze tak jest, bo inaczej byloby nudno!
Można zresztą kupić już miarki, które uwzględniają anglosaskie "cups" "tbls" (łyżka istołowa) czy "tsp" (łyżeczka)
http://www.kuchniasklep.pl/product_info.php?cPath=143_203&products_id=1283
http://www.kuchniasklep.pl/product_info.php?cPath=143_203&products_id=1475
:) Nie wiem jak to się ma z ortodoksyjnym podejściem do mierzenia, ale fakt faktem - mnóstwo przepisów z zachodu tak właśnie jest pisanych.