A mi chyba jakoś nie wyszło, ściśle trzymałam się przepisu, aż chyba za bardzo, gotowałam na wolnym ogniu dobra godzinę i mięsko, czyli boczuś nie był tak mięczutki i napęczniały, dodatkowo musiałąm wstawić na dalszą godzinę do piekarnika, owszem coś innego, kapustka dobra, boczuś też, ale z opinii spodziewałam się czegoś powalającego, potrawa owszem godna polecenia.
Ja też już zapiekałam tak pangę i tilapię - naprawdę pyszne i polecam. A w piątek zrobię z cebulką.
Drozdzy suchych ma byc 1/4 lyzeczki (pol z pol). Ja rowniez wiele razy pieklam ten chlebek, jest przepyszny. Polecam.
Muszę ich zrobić!!! na pewno są przepyszne?jak zrobię Glumando zrobie fotkę.Pozdrawiam
Mariotereso, te filety już dawno goszczą w naszym domu!!! to stary przepis mojej babci,tylko bez cebulki,cebulkę taką uwielbiam! więc dołożyłam i wyszły pychotka. Pozdrawiam
Różyczko, dziękuję że mnie wyręczyłaś. Następnym moim przepisem miały być filety zapiekane w/g powyższego przepisu - ale bez cebulki. Planowałam w najbliższy piątek zrobić na obiad - i ze zdjęciami przepis wstawić. Pozdrawiam serdecznie !!!
Cały czas mam problem z tymi drożdzami.To ma być łyzeczka czy 0.25 łyżeczki, czy paczka takich drożdzy co na zdjęciu.Napiszczie, chcę zrobic na przyszłą sobotę.Bardzo proszę.
Czy ty Patrycjo dawalaś kisiel z cukrem? Bo jesli tak, to teraz wiem dlaczego mój kisiel,jest na górze.Ja dałam bez cukru !!! i nie poszedł na dno jak u ciebie bo był za lekki.Ale...nastepnym razem dam z cukrem,człowiek się uczy na błedach.
Nie wiem Dorotko, co zrobiłaś nie tak. Wydaje mi się, że małe jajka nie były przyczyną zakalca, ale pewności nie mam. Mi to ciasto zawsze wychodzi.
poprostu bomba zaniemowiłam jak to zobaczyłam,rewelacja,pozazdroscic tylko talentu
Piekłam dzisiaj makowczyki. Nie wiem, co źle zrobiłam, bo chwilę po włożeniu do piekarnika moje makowczyki runęły, jak domino. Kilka z nich miało szczęście i, tak jak je postawiłam, tak wytrwały na posterunku. Z tych leżących część maku wypłynęła na blaszkę, no i to nadzienie częściowo się przypaliło. Na zdjęciu widać, że w Twoich jest też dużo maku.
Tak sobie teraz myślę, że chyba mój mak był zbyt rzadki i może też powinnam kroić grubsze "kromki"? Smakowo ciasto jest bardzo dobre, delikatne, ciastka robi się szybko, chętnie spróbuję je kolejny raz upiec. Na szczęście piekłam tylko z połowy porcji. Szkoda, że nie bardzo nadają się do tego, bym mogła kogoś poczęstować.
Bardzo się cieszę, że galareta się udała :) a mała modyfikacja wywaru na pewno dodała mu jeszcze lepszego smaku !
Robilam takie parowki ostatnio, jednak bez sera... tak wygladaly: I bardzo dobrze smakowaly! Superowa przekaska do barszczu!