Tym razem dodałam pół pora pokrojonego w pół plasterki, paprykę czerwoną i trzy krążki ananasa z puszki, no i wyszło znowu ekstra danie na bazie mięska pozostałego z wczorajszego rosołu. Polecam, bo sosik naprawdę pyszny!!!
Basiu robiłam to moze 15 minut . Na początku myślałam,że sie popłacze bo ta masa strasznie sie kleiła na szczescie w miare dosypywania cukru pudru robiła sie coraz bardziej plastyczna . Ja tez nigdzie nie znalazłam jednokolorowych pianek. Specjalnie byłam dziś w kilku sklepach i wszędzie sa różowo-białe . Jak będe potrzebowała białej masy to trzeba będzie odcinać różową część. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i aloiram , która dała mi przepis na mase :-))
Witaj :) ponieważ klopsiki na patelni są tylko kilka chwil bo obsmażam je a nie smażę i to na gorącym tłuszczu to duszenie na pewno nie powinno trwać tylko 2 minuty. Dusiłam je ok 20 minut i nie wydaje mi sie żeby to im zaszkodziło, powiedziałabym, że nabrały jeszcze bardziej grzybowego smaku. Pozdrawiam.
Cueszę sie ze Tonie również smakowała. Moze miałeś zbyt drobną tarkę ? Ja zawsze trę i wydaje mi sie w sam raz.Pozdrawiam.
dwie paczki smalcu ?
Pychotka, dzis robilam drugio raz i wyszlo przepysznie:)
Pyszności. Smakowało całej rodzince. Polecam i pozdrawiam autorkę.
Mam nadzieje, ze zrobisz :) Musze nieskromnie przyznac, ze ten deser zostal okrzykniety najlepszym deserem jaki kiedykolwiek zrobilam..... a troche ich bylo w miedzyczasie ...
Spróbowałem. Dobre. Im dłużej poleży w lodówce tym lepiej przechodzą smaki. Następnym razem chyba pokroję ziemniaki i buraki w kostkę zamiast trzeć na tarce bo się trochę za bardzo rozpaćkały przy tarciu.
W piątek będę robić je pierwszy raz w życiu. ;D Nastawiłam wszystkich na te racuchy i mnie zmusili. Nie jestem najgorszą kucharką ,więc mam nadzieję ,że mi się udzadzą ,bo patrząc na komentarze , myślę ,iż przepis jest bardzo dobry.
Swietne danie, szybkie, smak dzieki serkowi lagodny z lekka nuta ostrosci, dzieki musztardzie. Na pewno wpisze sie w nasz jadlospis na dluzej. Dziekuje za przepis i pozdrawiam.
nie wiem czym uwarunkowane było to, że wyszedł Ci taki twardy spód...
chociaż nie powiem aby wersja z czekoladowym biszkoptem nie brzmiała interesująco. :))
chyba sama spróbuję zmodyfikować nieco ten wiśniowy smakołyk.
cieszę się, że masa smakowała :D (masa w cieście najważniejsza...)
Super wygląda, jakoś szybko to zrobiłaś, muszę też spróbować, ale u nas są te pianki dwukolorowe, t zn. musiałabym je chyba obcinać żeby był jedenkolor.
Dziękuję bardzo :) A nic nie odstaje, bo smaruję mak roztrzepanym białkiem i to naprawdę pomaga
Pięknie wygląda ten makowiec,a najważniejsze, że u góry nic nie odstaje.Mnie nigdy jeszcze taki nie wyszedł.Przepis ląduje w ulubionych. Gratulacje!!!