zrobilam, dodalam jeszcze groszek na koniec. Dla mnie super smaczna zupka wyszla:) POLECAM!! A autorke przepisu pozdrawiam
Kasiu - udzielę ci odpowiedzi tutaj, ponieważ może się przydać też komuś innemu. Problem dotyczy tej masy z mlekiem w proszku, tak ? A więc Kasiu, nie wiem dalczego twoja masa się rozpada. Może jest za sucha ? Jeśli tak - dodaj masła, możesz nawet użyć rozpuszczonego - lepiej się połączy. Konsystencja powinna być mniej-więcej taka jak plasteliny, nie powinno być problemów. Dodam, że masę powinno się formować zaraz po zrobieniu, bo potem sztywnieje. Hm...
no nie mam pojęcia, co by Ci jeszcze poradzić. Spróbuj z tym masłem - a może dodasz go trochę więcej, zmiszasz z całością i po troszku będziesz dosypywać cukru pudru ?? Mam nadzieje, że sobie poradzisz, bo szkoda by było tej masy. Życzę powodzenia i pozdrawiam. :)
dziękuję wypróbuję tak jak jest w Twoim przepisie
Ja dzis wyprobowalam pani raacuszki z tym, ze wykorzystalam wczorajsza pomidorowa:) PYCHA!!! Sama w zyciu bym na to nie wpadla, a tak skomponowalam na dzis pyszny obiadek, ktory zabral mi chyba tylko pol godziny!!! Placuszki polalam smietana rozrobiona z sola, pieprzem i odrobina octu, ot taki sosik w sam raz na upal;) i do tego salatka tylko z tego co mialam w lodowce czyli pomidora, ogorka i groszku. A efekt taki: objadlam sie do przesady, a 5-letni brat powiedzial czy moge takie cos czesciej robic! A z niego jest naprawde niejadek. "Reszta recenzentow" jeszcze w szkole, ale jestem pewna, ze im tez posmakuje. SUPER!!!!
Jeśli chodzi o pastylki to tak - są to te czekoladowe kwadraciki z nadzieniem miętowym opakowane w cieniutkie, ciemne papierki. After Eighty są jednak drogie, bo 10 zł za paczkę, a potrzeba dwie. We wcześniejszych komentarzach kilka osób pisało, że użyło tańszych zamienników - np. pastylek firmy Wawel czy Goplana, więc też możesz spróbować. Słyszałam też, że można użyć czekolady z nadzieniem miętowym ( np. Terravita), ale ja nie próbowałam, dlatego nie powiem ci jak wychodzi :)). Obawiam się jednak, że czekolada nie da takiego efektu jak pastylki. Wybór należy do ciebie :). Jakby co - pytaj śmiało.
No cóż... Angelo, przyznaję, że też chcę zrobić w końcu Twój tort na Dzień Matki, bo mama ciągle marudzi, że ma ochotę na kawałek dobrego tortu ;)). Jednak zrobię go chyba w tortownicy 28 i przełożę kremem maślanym. Spodziewam się, że będzie pyszny :D. O efektach oczywiście napiszę. Mam tylko jedno pytanie, czy placki można upiec dzień przed przełożeniem ?
Rewelacja!!! Zrobiłam dzisiaj- idealne na taki upalny, duszny dzień! Cudownie ochładza i jest przepyszne- no i błyskawiczne w przygotowaniu :)
Bardzo spodobał mi sie ten przepis na naleśniczki ilko:)) Myślę, że do farszu można by było dodać jeszcze trochę starkowanego żółtego sera, co ty na to??
pozdrawiam, a przepis juz ląduje w ulubionych...:))
U mnie tak samo rodzinka szaleje na jego punkcie:)
Do pieczenia używam 2 spodów od tortownicy ,bez obręczy. Rozwałkowuję ciasto i kładę na pomarowany spód od tortownicy. Lekko dociskam całość, brzegi trochę mocniej i przycinam nożem wystajace ciasto. Rozwałkowuję zawsze płat ciasta trochę większy od formy. To, że blaty nie są idealnie równe nie ma znaczenia. Nallepiej przy smarowaniu placków masami spiąć obręcz i położyć ją na paterze. Do wewnątrz ukladac po kolei placki (przekladając na zmiane masami. Tort po przełożeniu puchnie wszerz i chcąc aby spuchł rownomiernie najlepiej trzymać go w obreczy kilka godzin (ok.3 godz.). Potme rozpiąć obręcz, zdjąć i posmarować boki. Udekorować. Wbrew pozorom to nie jest trudne. Pozdrawiam i życzę udanego wypieku.
Mam nadzieję ,że Ci posmakuje, miłego eksperymentowania i jeszcze raz dziękuję za pomoc w odzyskiwaniu moich przepisów.Pozdrawiam Cię serdecznie.
Jak tylko przeczytałam, że nadaje się do pieczonych mięs, to już mnie zachęciłaś żeby spróbować tego "rabarbarowego specjału"
Lubię imbir w korzeniu więc pewnie poeksperymentuję z takowym. Dziękuję za szybką odpowiedź.
Znam troche inną odmianę tego ciasta, jabłka sa starte i przesmażone z cukrem i cynamonem. Ale ogólnie, ciasto jest pyszne i należy do naszych ulubionych jebłeczników.
Otóż ja używam jej najczęściej do ciasta np. do pleśniaka, ale smakuje nam równiez do pieczonych mięs. /robi za jarzynkę./.
Robiłam zawsze z imbirem w proszku, jeżeli dasz imbir w korzeniu, musisz dać go więcej. Ile, trudno mi powiedzieć, chyba metodą prób i błędów, Rabarbaru nie obieram, chyba że jest mocno wyrośnięty i lekko schodzi sama skórka.
Sunny mam zamiar zrobić Twój tort bo uwielbiam mietowe czekoladki i chciałam się spytać czy w przepisie pastylki to są te płaskie kwadraciki czy może inne których jeszcze nie widziałam