Od paru lat używam olej ryżowy w mojej kuchni, tylko nie tej marki. Mój ma kolor jak każdy olej, jest praktycznie bezsmakowy i bardzo dobry do wszystkiego. Martwię sie, bo ostatnio go w sklepach nie widać. Cena około 17 zł. za 750ml.
Standard znaczy...hmmm...no ja przez monitor nie zobaczyłam...jeszcze do perfekcji mi dużo brakuje...
ale pracuje nad tym
Bardzo się cieszę, że rada okazała się skuteczna i polecam się na przyszłość :)
Wypróbowałam i faktycznie super sposób polecam z czystym sumieniem i mikrofalówką :)
anno1970 ! dziękuję za miłe słowa ..a szczególnie , że mamie , która jako długoletnia znawczyni doceniła smak ciasta pierogowego .. Pozdrawiam po kujawsku .. :))
mggi63 ! szkoda , że nie mogłam zobaczyć tego jak analizowałaś wymiar formy
. Wszystkie ciasta zawsze tworęe w mojej ulubionej formie 40 - 42 cm X 28 - 30 cm ... Powodzenia gdybyś chciała popełnić ciacho ..))
Spoko. Pasuje i Finladia i Krupnik ale kolorowe mniej.
Ciasto się upiekło. Spód wyrósł, jednakże nie jest to czego oczekiwałem. W smaku dość dobry ale ciasto nie pasuje do masy makowej a raczej do przełożenia typu powidła , dżemy i polania galaretką. Mazurkiem bym tego nie nazwał.
Ciacho rewelacja, mąż powiedział,że lepszy od serniczka. Polecam.
Serdeczne dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź. Wprowadzę tylko jedną korektę - wezmę 200 ml Finlandii. Pozdrawiam - M
Jednak one jakieś dziwne, takie mokre w środku, ogólnie w smaku dobre, tylko jednak jak dla mnie, to jeszcze za słodkie, mimo tego, że dałam mniej cukru i skórka to jest taka gumowa,nie że chrupiąca. Mam nadzieję, że to nie jest zakalec, że nic potem po nich nie będzie ;)
PY CHO TA !! :)
Zrobiłam te muffinki z małą modyfikacją- dałam tylko 1/4 cukru, jogurtu to dałam trzy różne, ogólnie dwa naturalne tylko z innej firmy i jeszcze brakowało mi trochę do 250, to wlałam odrobinę truskawkowego, a oleju dałam niecałe 2/3 oleju. Już się upiekły, z tym że jak sprawdzałam patyczkiem, to cały czas był klejący i piekłam je aż ok 40 min. Na razie czekam aż wystygną. Mam nadzieję, że wyszły.
Nie, moja jest jednak troszeczkę inna, choć kilka etapów z oczywistych względów jest identycznych (nacieranie przyprawami, podsmażanie i podduszanie) :)
Ja robię dokładnie tak:
2 filety z kurczaka (ok. 600g)
1 łyżka oliwy
szczypta soli
szczypta pieprzu cytrynowego
szczypta słodkiej papryki
Sos:
300ml gorącej wody
1 łyżeczka musztardy dijon
2-3 łyżeczki mąki pszennej
1 płaska łyżka kwaśnej śmietany 12-18%
1-2 łyżki pączków kaparów z solanki
Opis wykonania:
Filety z kurczaka oczyść, oddziel polędwiczki. Mięso natrzyj solą, pieprzem cytrynowym i słodką papryką. Odstaw na 30 minut w chłodne miejsce. Zrumień z obu stron na rozgrzanej oliwie. Zalej gorącą wodą, dodaj pączki kaparów odsączone z zalewy, przykryj i duś około 15 minut.
Śmietanę dokładnie wymieszaj z musztardą i mąką. Połącz z 50ml zimnej wody.
Wyjmij mięso, sos zagęść zahartowaną śmietaną.
Piersi pokrój ostrym nożem w plastry, ułóż na talerzu "na zakładkę", polej sosem. Podaj z makaronem i sałatą.
Uwagi:
Lubiący mniej zawiesiste sosy mogą dodać tylko 2 płaskie łyżeczki mąki. Kapary mają intensywny smak, więc jeśli sięgamy po nie pierwszy raz, lepiej zrobić to z umiarem. Musztardę dodajemy na raty, jeśli nie jesteśmy pewni, czy chcemy, aby w sosie była wyczuwalna, najpierw używamy pół łyżeczki, potem ewentualnie dodajemy więcej :)
A zwłaszcza "cukru"....... od razu słodziej wygląda