Szczerze mówiąc "śmieciarka" nie brzmi apetycznie...
schabik bardzo dobry , przepis zostanie powtórzony na święta
Przepis wygląda bardzo smakowicie. Ale ja nie używam sztucznych aromatów i zastanawiam się nad startą skórką z pomarańczy zamiast aromatu pomarańczowego..... W weekend upiekę i napiszę co wyszło.
Zrobiłam, wyszło pysznie. Polecam :)
Polędwiczka ususzona. Bardzo dobra. Troszkę dłużej suszyłam, bo 7 dni. Dziękuję za przepis.
Jakie to są śledzie zielone?
Nie było tak zle
Dzięki
. I jedno i drugie to prawda:-)
Nie wiem dlaczego Ci takie ciasto wyszło. Kiedyś robiłam te ciastka bardzo często i zawsze wychodziły, a dowodem na to są zamieszczone zdjęcia. Wydaje mi się że ciasta nie schłodziłaś w lodówce, bo nawet gdyby ciasto było luźne, to po wyjęciu z lodówki musiało byc twardsze, takie do wałkowania, przecież masło zawarte w cieście w lodówce stwardnie.
Dziś je piekłam. PYCHOTKA! Idealne ciasteczka na święta. Już sam aromat podczas pieczenia sprawił, że wiedziałam, że to będzie przebój. Smakując ciasteczko na początku czuje się słodycz miodu i delikatną przyprawę korzenną, a na sam koniec ostry smak imbiru. Na prawdę te ciasteczka to rewelacja. Dziękuję za przepis. Co roku już je będę robiła - wyparły ciasteczka miodowe, które dotychczas robiłam, a które wychodziły baaardzo twarde.
Piekłam je dzisiaj. Powiedzcie mi, czy ciasto powinno być takie żadkie? Dodałam już potem więcej mąki, a i tak w ogóle nie było sztywne. Nie było mowy o tym, żeby robić podwójnej grubości sklejając dwa, bo gdy cienko rozwałkowałam - na 4 mm to nie byłam w stanie ciastka zebrać ze stolnicy, całe się rozciągało i zniekształcało - katastrofa. Więc zrobiłam jedno warstwowe o grubości tak 7 mm. Upiekły się za to ładnie, choć bardzo dużo tłuszczu z ciastek zostało potem na blaszce - ilość masła dokładnie odmierzyłam tak jak inne składniki, ale wydaje mi się, że tu tkwił problem - za dużo masła. Następnym razem dam mniej i zrobię pół na pół z margaryną i dodam więcej cukru pudru, żeby były słodsze. W smaku są niezłe i przyjemnie kruche.
Wkn co do Twojego ostatniego zdania zgadzam się w 100%:)
Ja robię zawsze krucho drożdżowe makowce, przetestowałam tez różne metody pieczenia i zawsze mi pękały. Na poczatku zawsze się irytowałam, a teraz tak jak piszesz skupiam się na pysznym smaku, a nie wyglądzie:)
Cieszę się, że smakuje Wam mój bigos.
Godzinę temu ciastka wyjęłam z pierkarnika. Teraz wystygły i miałam okazję skosztować. No niestety nie przypadły mi do gustu, a uwielbiam czekoladę. Myślałam, że to będzie idealny nowy przepis na ciasteczka na święta. Są zbyt gorzkie. Użyłam czekolady czarnej z Goplany. Użyłam też niecałe 2,5 szklanki mąki, a i tak był problem uformować z ciasta wałeczek, co tak potwornie się kruszyło. Nie wiem co było nie tak. Udało się jednak po wyjęciu z lodówki pokroić i upiekły się fajnie. Z termoobiegiem 7 minut, bo przy pierwszej porcji po 10 minutach już widziałam, że od spodu zaczynają się spalać. Zawiodłam się, bo dziś robiłam 3 różne rodzaje ciasteczek. Najbardziej cieszyłam się właśnie na te. Może następnym razem spróbuję je zrobić z czekolady mlecznej i dam słodzone kakao. Może dlatego mi nie smakują, bo lubię czekoladę mleczną a za gorzką nie przepadam. Nie wiem. Jak upiekę na mlecznej to dam znać.