Robilam dzisiaj sa rewelacyjne zrobilam z polowy skladnikow z barszczykiem czerwonym i tak zesmy sie z mezem najedli ze sie ruszac mie moglismy rewelacja na pewno bede je robic czesto bo roboty tez wcale nie ma za duzo
straszne gówno!!!piekłam ponad godzinę i nadal leje się jak woda!nawet pies tego jeść nie chciał!!zmarnowane pieniądze i czas!
hmmm... przede wszystkim jest różnica między "twarde" a "po prostu guma do żucia"
boczniaki powinny być po uzmażeniu chrupiące z wierzchu a miękkie w środku i takie były moje po usmażeniu
trudno mi powiedzieć dlaczego Tobie, brydzia.w, wyszły niezbyt smaczne, ale może to być spowodowane właśnie smażeniem na małym ogniu (napisałam w przepisie, że boczniaki trzeba smażyć na małej ilości dobrze rozgrzanego tłuszczu - patelnia musi być gorąca, bo inaczej grzyby będą się dusić a nie smażyć
) albo kupiłaś boczniaki kiepskiej jakości i dlatego nie smakowały Ci - w każdym razie uważam, że powinnaś zdecydować się, czy po upieczeniu były "twarde" czy "po prostu guma do żucia"
myślę, że nie przestrzegałaś dokładnie przepisu, bo te grzyby robiłam wiele razy i zawsze wychodziły bardzo smaczne
należy je umyć i dobrze wytrzeć z nadmiaru wody, dobrze przyprawić i smażyć na gorącej patelni z małą ilością tłuszczu
Pozdrawiam Cię brydzia i mam nadzieję, że następnym razem boczniaki będą Ci lepiej smakowały
hmmmmmmmmmmm,wybrałam Pani przepis ,jutro zabieram sie do pracy ,mam nadzieję ,że wiśnie nie zmarnieją przez noc
Nie wiem dlaczego po upieczeniu wyszły mi twarde, chociaż smażyłam dłużej na małym ogniu.Po prostu guma do żucia.
Niedługo mój syn ma urodziny i chciałabym upiec mu właśnie ten tort. Niestety nie mam zdolności plastycznych, dlatego proszę o przesłanie szablonu. Oto mój adres jbjanus@tlen.pl. Pozdrawiam
Wygląda interesująco...
Racja, robię taki właściwie już bez przepisu, tak na oko, i zawsze wychodzi :) Po serii "prób i błędów" zastępuję jeszcze czasem łyżkę mąki zwykłej łyżką mąki ziemniaczanej. Polecam :)
Tak, muszą być mielone.
a czy te orzechy do ciasta to mają być mielone??
Gdzieś czytałam o zabarwianiu zmieloną galaretką
Gajka.Ja do śledzi w cury dodaję ugotowane drobno posiekane jajko.pozdrawiam.
Bardzo dobra babka, polecam i dziekuję za przepis
Śliczności :))
zupka suuper!!! moja dwuletnia córeczka zajadała się, pierwszy taki prosty i pyszny przepis jaki wypróbowałam b.dziękuję...