mam nadzieję, że macie rację- chętnie wyprubuję!!!![]()
ja zamiast kwasku i octu to sok z cytryny i szczypiorek także :))
Pyyyyszniutkie. Polecam.
Ja również zrobiłam to ciasto na święta. Dla mnie żadna rewelacja (bo ja wybredna ciastowo jestem :-) ), choć innym smakowało. Polewę robiłam zwykłą z żadnej czekolady.
Finesko wyszłaby na pewno:)
Do tej mizerii dodaję jeszcze szczypiorek,
ja dodaję jeszcze mleko i mam taką pitną mizerie, no a zamiast octu daję kwasek cytrynowy, ale smak jest prawie identyczny
przesmaczna:) ale mi by pewnie nie wyszla :)
Cieszę się, że mogłam z Wami podzielić się przepisem, popieram porzedniczkę także gratuluje autorowi ja niestety jestem tylko powielaczem przepisu ;)
agax masz rację, że z tego forum można się wiele dowiedzieć lub dopytać. Zawsze znajdzie się ktoś, kto coś poradzi. A akcesoria do ciastoliny są naprawdę przydatne.
Witam
Przepis mnie bardzo zaciekawił. Postanowiłem zrobić..... niestety nie dostalem ładnej karkóweczki wiec postanowilem zrobic ze schabowych... (5 szt).
W tej chwili siedzą w piekarniku..... (brakowalo mi informacji na ile stopni go ustawic, a nawet ze wogole wstawic - napisane jest tylko zeby przelozyc do żaroodpornego i za 1h dolac mleko... :-))
Ok na razie nie wiem jakie wyjdzie ale farszu mi wyszlo o 5 razy za duzo.... moze to przez to ze rozbita karkówka bylaby wieksza od schabowych, no ale i tak by mi sporo zostało....
Napisze o wrazeniach po sprubowaniu....
Zrobilam buleczki i sa wysmienite. Wszystkim tak smakuja ze robie je prawie co 2 dni. Dodam ze jestem anty-talent do pieczenia ale one mi WYSZLY ZNAKOMICIE. Dzieki za ten przepis Majeczko. poprosze o wiecej. Pozdrawiam
Już od dawna w marketach,można spotkać duże worki do pieczenia Jana Niezbędnego, dlatego wspomniałam o tym ,dawniej u nas też się piekło drób w blaszce,trzeba było często podlewać ,a efekt nie był zadowalający. często mięso się przypalało. Pieczenie w worku skraca czas,dużo szybciej się piecze i mięsko jest soczyste,piszę to dlatego bo sprawdziłyśmy z mamą i na prawdę warto,dla swojej wygody! Po wsadzeniu ptaka do piecyka ,nic nas już nie obchodzi,nie musimy podlewać,wystarczy od czasu do czasu przekuć długą wykałaczką do szaszłyków:) i z góry wbić w gęś,indyka lub kurczaka :) przepraszam że się wtrąciłam ,ale chciałam się podzielić swoją radą.
.Pozdrawiam.
ciekawe:) oczywiście ląduje w ulubionych:)