Zrobiłam karpatkę wczoraj. Wszystko wyszło idealnie, krem pyszny i ciasto rosło jak na drożdżach. Do ucierania ciasta użyłam miksera (przystawka "blender") i do kremu też. W ten sposób ciasto robi się szybko. Oczywiście krem po dodaniu mąki z mlekiem zagotowałam i to porządnie, aż do zgęstnienia, jak budyń. Trzeba uważać na grudki w kremie, łatwo powstają. Żeby się ich pozbyć, warto przełożyć krem po zdjęciu z kuchenki i pierwszym miksowaniu (jeszcze na gorąco) do innego naczynia. Ewentualne grudki zostaną w pierwszym na dnie. Ciasto piekłam, zgodnie z poradą wcześniejszych próbujących, po porządnym rozgrzaniu piekarnika (najpierw do około 220-250 stopni, a potem, po włożeniu ciasta, zmiana na 190). Super ciasto dla gości: efektowne, proste, pyszne i zapychające! :) Polecam każdemu!
Dziekuję. Wszystko jasne :-)
Tak była surowa.Przygotowałam ją do upieczenia .Pościnałam boczki ,skrawki wystające i wsadziłam do keksówki.Pozdrawiam
a najakiej blaszce to robicie bo włsnie ide robic jak mi ktos odpowie to fajnie jak nie to sama spróbuje
ALICJA37!Co prawda to prawda-ha!ha!ha!
pychota:-) mnie z czekoladą niezbyt przypadło, ale robiłam jeszcze z dżemem porzeczkowym i czekoladą mleczną. Udany przepis, ślimaczki wyszły genialne!!
Tak mariotereso tylko dodaje go po trochu i naprawde jest to o wiele prostsze.moze tak na cztery razy te kostke podzielę. Pozdrawiam
Robiłam na wczorajszy obiad. PYCHOTKA. Dzięki za przepis.
ewu ciesze sie,ze smakowało. Pozdrawiam
Zielona70 jak zrobisz i wypijesz to inaczej będziesz mówić ;-)))