Cieszę się, że przywołałam wspomnienia, bo też są częścią nas samych
A ja tam nigdy nie trafiłam .. ale jak tarfię bede jak u siebie .. dzieki Wam .. :) Fajnie dalej opiniujcie Dzyndzałki i .... okolice .. ! Serdecznie pozdrawiam :D
ale to już był schyłek pgr-ów. Teraz tam kurniki czy indyczniki, stadnina koni i hotel dla gości. Właścicielem nadal jest Kortowo
Mieszka tam siostra mojego męża, była tam za czasów pgr-wskich zootechnikiem, a potem magazynierką
Przy pierwszym połączeniu składników tak jak piszę w przepsiie wystarczy składniki połączyć ze sobą np. przy pomocy łyżki i tak jak piszę Krystyna pierwsze wyrabianie w misce i nie trzeba się przejmować, ze ciasto zbyt kleiste, po wyrastaniu, kiedy wałkujemy na posypanej mąką stolnicy już kleić się nie powinno i też myślę że przerosły w piekarniku, dla tego potem oklapły po posmarowaniu jajkiem. Jak trochę podrosną (tu trzeba uchwycić właściwy moment, co z czasem będzie łatwiejsze) to wtedy należy je posmarować i upiec. Życzę powodzenia, tening czyni mistrzem a ja uważam, ze warto trenować, bo ciasto drożdżowe jest bardzo wdzięczne, uwielbiam patrzeć jak rośnie :)
To jest mój klasyk świąteczny te zrazy, są wyśmienite, smak chrzanu i orzechów nie daje na długo o sobie zapomnieć! Dziękuję za przepis, późno dodaję opinię o nim, ale lepiej późno niż wcale! pozdrawiam :)
Zrobiłam, zjadłam i byłam zadowolona ze smaku, zreszta nie tylko ja:) Dodałam jedynie od siebie koperku. Sałatka trafia do ulubionych, dzieki za przepis, pozdrawiam :)))
Dżem w smaku jest R_E_W_E_A_C_Y_J_N_Y !
Obawiałam się rozmarynu, ale z cytryną tworzy duet niezapomniany.
Tak jak nie przepadam za dżemami, zrobiłam go z powodu urodzaju moreli na działce, to muszę przyznać, że ten będę zajadać z wielką przyjemnością,
dzięki za przepis, pozdrowienia
Pewnie bardzo treściwe, wypróbuje
Takiego przepisu właśnie szukałam ! Własne marynowane pieczareczki. Koniecznie będę próbować! :)
zapowiada się pysznie! Na pewno skorzystam z przepisu i to już w krótce.
Xerita, co prawda to nie mój przepis ale pozwól że podpowiem trochę w kwestii ciasta drożdżowego. Patrząc na proporcje użytych składników, ciasto powinno być odpowiednie bez dosypywania mąki. Drożdżowe ciasto wyrabiamy w misce a nie na stolnicy, gdyż na początku może się wydawać dość luźne. Ciasto wyrabiamy tak długo aż zacznie odchodzić od dłoni. Jeżeli w trakcie tego dłuższego wyrabiania stwierdisz, że ciasto jest bardzo luźne, to możesz dosypać małą garstkę mąki. Takie wyrobione ciasto, odstawiasz do wyrastania. W trakcie wyrastania powinno dwukrotnie zwiększyć swoją objętość. Wyrośnięte ciasto wykładasz na blat posypany garstką mąki i deliktnie wyrabiasz, tylko tyle aby wypuścić powietrze z ciasta (odpowietrzamy). Teraz możesz formować bułeczki. Ciasto dobrze wyrobione i na świerzych drożdżach, nie musi być wyrastane w piekarniku dla przyspieszenia, bo w temperaturze pokojowej szybko wyrośnie. Jeżeli nie masz na tyle cierpliwości, lub w pomieszczeniu jest chłodno, to wstawiasz do piekarnika nagrzanego do 25 stopni, ułożone na blaszce na której będą się piekły. Wyrośnięte bułeczki (aby tylko nie przerośnięte) wyjmujesz z piekarnika i smarujesz pędzelkiem umoczonym w rozbełtanym jajku lub jak ja robię w mleku skondensowanym, ale nie prosto z lodówki lecz w temperaturze pokojowej. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło aby drożdżowe wypieki w takim przypadku klapły
Powodzenia w następnych wypiekach drożdżowych. Pamiętaj, że drożdżowe aby było naprawdę smaczne, wymaga trochę pracy i cierpliwości.
mam mąkę żytnią, czy będzie dobra? może wymieszać pół na pół z pszenną?
Myślę że wytrzymają spokojnie :) pozdrawiam