mąka tortowa to pszenna 450. krupczatka to pszenna 500 ( podobno jest bardziej polecana do ciast kruchych) - ale nie wydaje mi się żeby to miało duże znaczenie.
typowe pszenne (wrocławska, poznańska itd) też są 500. jeśli nie masz dostępu do tortowej (a przecież jest ogólnie dostępna??) to wybierz inną pszenną
to jeszcze raz ja mam male pytanie czy make tortowa moge zastapic krupczatka? czy poprzestac tylko na pszennej jak nie mam tortowej? a nie mamm mozliwosci kupna w okolicy!
ja chyba zarobie ciasto w nastepny weekend.. a u mnie lezakuje tak dosyc dlugo, poniewaz moi bliscy za piernikiem nie przepadaja..
zrobilam. PYCHA i jakie proste! i inwencje tworcza mozna wykazac.. :) polecam goraco.
aha, i dzieki za szybka odpowiedz! nie posmarowalam niczym i pieknie odeszly.
ten przepis tez mnie bardzo mi sie spodobal i zamierzam na dniach sie zaniego zabrac. jestem bardzo ciekawa jak bedzie smakowal ?
na forum zgadałyśmy się z dziewczynami i też pieczemy - za około tydzień ;)) poczytaj sobie ten wątek
http://www.wielkiezarcie.com/forum_watek.php?id=95305&post=95305&offset=0
Czytając Wasze komentarze stwierdziłam, że ten piernik zrobię na najbliższe święta. Myślę, że już niedługo będę musiała się brać za jego przygotowanie, muszę popatrzeć w kalendarz. Podejrzwam, że bedzie to najstarszy produkt spożywczy na świątecznym stole
ponoć po 2 tygodniach jest najlepszy, tak pisała 555 (u mnie nie doczekał 2tygodni, bo robiłam z 1/3 części składników tylko)
555, a jak długo leżakuje z tymi powidłami?
ja smaruje powidlami zaraz po upieczeniu i potem lezakuje juz posmarowany.. nawet mu plesnienie przez mysl nie przeszlo ;))
Jak przeczytałam mój 1 komentarz to rzeczywiście mogłaś to tak zrozumieć, sorki.
z twojego 1 komentarza zrozumiałam że chcesz że upiec i czekać 3, 4 tygodnie ;)
z tymi powidłami to nie jestem pewna. może 555 coś nam doradzi w tej sprawie?
Z komentarza 555 z 05. 11. właśnie tak zrozumiałam, że najpierw posmarować a potem leżakować i ktoś tam jeszcze napisał że leżakuje po upieczeniu jeszcze 2 tygodnie, więc nic mi się nie pomieszało, bo czytałam wszystkie komentarze i taki wyciągnęłam z nich wniosek, ale dzięki Ci holly za szybką odpowiedź i mogę się zabierać za robienie ciasta, pozdrówka.
kochana ten nie spleśnieje. czytałam ostatnio na forum, że ktoś jadł go nawet po 1 roku (bo znalazł gdzieś pochowany ;)
Ale coś ci się pomieszało bo:
1) - surowe ciasto stoi 3-4 tygodnie
2) - upieczone stoi około 10 dni -potem jest już dobre do jedzenia i dopiero wtedy przekładasz go powidłami, smarujesz lukrem itd.
Acha i jeszcze jedno czy po upieczeniu ma on leżakować jeszcze te 3 tygodnie posmarowany powidłami?