as, może te dziury to kwestia nie rozmieszanego proszku? Rzeczywiście dziwna sprawa, nietypowa jak na zebrę :)
Upiekłam to ciasto i mi nie wyszło. Ciasto było dość suche. Po upieczeniu mało słodkie chociaż surowe było mocno słodkie. Dużo dziur w środku
Super! Czekam na zdjęcia :)
Pyszne to ciacho, ale i podstępne... tak leciutkie, że człowiek nie zdaje sobie sprawy ze zjadanych kalorii... Dziadkowie zachwyceni, ja też, a nawet dzieciaki, które zaskoczyły wyjadaniem kawałków cytrynowej dekoracji:) Aha, aparat gdzieś się posiał niestety, zdjęcia zrobiłam aparatem mamy, ale muszę wpierw wyciągnąć go od niej, żeby co nieco wstawić.. Ale to też żadna strata, i tak twoje fotki są naj:)
Polecam ciacho:):):)
Do gulaszu pasują równie dobrze jak do odrobiny cukru ze śmietaną :) Bardzo się cieszę, że przepis przypadł do gustu :)
_iwona_, bardzo proszę i polecam się na przyszłość. Bardzo się cieszę, że przepis się przydał i że smakowało :)
Po Waszych komentarzach aż pożałowałam, że nie zamroziłam sobie w tym roku dyni na korzenne ciasto. Cieszę się, że smakuje :)
Będzie, będzie, musi się udać i smakować :) Pozdrawiam.
anulkaD - z taśmy florystycznej karczochy robić bardzo trudno, są miękkie, śliskie i "siepią" się niemożebnie. Najlepszym rozwiązaniem jest kupno w pasmanterii, ponieważ możesz dotknąć produktu i ocenić jego jakość.
Bardzo się cieszę, dziękuję za zdjęcie.
Nie mogłam odpowiedzieć, ponieważ przez kilka dni nie miałam dostępu do netu. Przyczyną braku rośnięcia chleba może być słaby zakwas lub nieodpowiednie warunki wyrastania chleba - chleb lubi ciepło, lekko wilgotno i brak przeciągów, jeśli obserwuję, że mój bochenek nie chce po 3-4 godzinach stania pod ściereczką kuchenną ruszyć, wstawiam go do piekarnika na 45-50 st. C - zwykle to działa. Jeśli jest sezon grzewczy, ustawiam blachy przykryte ściereczką na kaloryferze :)
Pyszne
Właśnie zjadłam z gulaszem :)
Tego się ludziom nie robi... Żeby tak zmuszać do obżerania się na noc (przez późne powroty do domów)... Fakt jest faktem - trzeba chyba być obdarzonym baaardzo silną wolą, żeby sobie odmówić zjedzenia kolejnego kotlecika. Moja silna wola jest za słaba ;-) Dziękuję za przepis.
Dziś zrobione.. dziś zjedzone! Pycha!
Skusiłaś mnie przez Facebooka... i będzie dla dziadków... do tego własnoręcznie robione laurki:)
Już czuję, że będzie pysznie:)