Zrobiłam wszystko jak w przepisie. Uwielbiam kalafiorową, więc byłabym zdziwiona, gdyby ta mi nie smakowała:) - wyszła bardzo smaczna. Tylko jogurt mi się zważył, więc fotki nie będzie:(
W porządku. Pisałam też kiedyś na priv ;)
Wyrósł chyba minimalnie. Zostawiłam na noc, ale wstawiłam do lodówki, bo się bałam, że się popsuje. Jeszcze dużo muszę się nauczyć. W piekarniku trochę wyrósł, jest bardzo zbity, ale i tak smaczny :) Wczoraj upiekłam z innego przepisu, jest nieco lepiej, wyrosły bardzo fajne, ale nadal są trochę zbite, a ja bym chciała nieco suchsze...myślisz, że to przez wodę, czy może być jeszcze inny powód?
A co to jest ocet malinowy?????
Idealnie byłoby nie używać bulionu instant, lecz oprzeć się na domowym wywarze - dowolnym, warzywnym lub mięsnym. Wystarczy też dosmaczyć zupę mieloną suszoną włoszczyną - przepis jest dość stary, pochodzi z czasów, gdy sięgałam po kostki, ale bez uszczerbku dla smaku można się bez nich obejść :) To kwestia gustu i przyzwyczajeń.
Śniadanie idealne, wyglądają pysznie!
Fajny pomysł z tym kamieniem - ciekawe, ile osób tego sposobu używa :)
No, wersja bazowa jest bardzo light - przepis opracowany został specjalnie dla osób z problemami z kamieniami, więc nie ma tam żółtek ani tłuszczu :) Bo ileż można wytrzymać na duszonych warzywach, kaszach i zupełnie bez deserów i naleśników, prawda? :)
Ciekawy smak. Nam podeszła ta zupka.
Ponieważ wczoraj była paskudna pogoda i nikomu nie chciało się wyjść po słodyczka ,padło na mnie i upiekłam zebre . Ciasto puszyste, bardzo szybkie w wykonaniu . Piekłam w takiej temperaturze jak w przepisie ,oczywiście miałam na względzie Wasze uwagi co do zakalca .A tu proszę ciasto puszyste,bardzo szybkie w wykonaniu. Upiekłam w prostokątnej dużej blaszce i pięknie ciasto wyrosło . Jedynie muszę popracować nad techniką pasków bo mnie takie nie wyszły jak Wkn .
Podzielę się z Wami moim sposobem na to, aby woda podawana ptaszkom w zimie, nie zamarzała tak szybko :) Do miseczki z wodą wkładam nagrzany kamień (np. całą noc trzymany na kaloryferze) :) dzięki niemu ptaszki nie tylko mają niezamarzniętą wodę, ale również mogą stanąć na nim i napić się wody, nie wchodząc do miski, nie zamaczając nóżek, oraz nie wywracając naczynia :) Mam w zapasie zawsze jakiś ciepły kamień na grzejniku i w razie potrzeby, wymieniam wodę na świeżą i podmieniam kamień na ciepły :)
pozdrawiam wszystkich pamiętających o zwierzętach zimą :)
Jako że z moją córcią jesteśmy plackożerczyniami:) - robię jutro... na bank!:) Spróbujemy wersję light a w weekend tą drugą. Muszę tylko banana dokupić...